Słodkości na poprawę humoru :)

13:52
Dzisiaj coś kompletnie nie związanego z tematyką bloga. Te które śledzą mnie nie facebooku, wiedzą już że opryszczka znów mnie nawiedziła, tylko że tym razem, nie tylko na ustach ale i wewnątrz jamy ustnej. Nie mogłam się dostać do lekarza ogólnego, aby wypisał mi receptę na Heviran, ale poratował mnie przemiły i sympatyczny Aptekarz, który sprzedał mi tabletki Neosine. Mam nadzieję, że mi pomogą. Szkoda tylko że naruszyły mój budżet o 24 zł za 20 tabletek. 
Postanowiłam więc poprawić sobie nieco humor i zamiast siadać do nauki, pobawić się w cukiernika. Wybór padł na studenckie racuchy na musie z jabłek. Moje troszkę przybrały za ciemny, wręcz zwęglony kolor, ponieważ pierwszy raz piekłam na patelni przeznaczonej do naleśników, ale mimo to są pyszne. 


Mus:
- dwa jabłka
- odrobina cytryny, aby jabłka nie ściemniały
- cynamon
- pół szklanki wody
- cukier (opcjonalnie) 

Do garnuszka wlewamy wodę i zakrapiamy ją cytryną. Jabłka obieramy, wycinany gniazdo nasienne, kroimy w kosteczkę i wrzucamy do garnuszka. Gotujemy je tak długo aż praktycznie się rozpadną, a woda się wygotuje, tworząc gęsty mus. Studzimy. 

Ciasto:
- szklanka mąki
- 3-4 łyżki cukru
- mus z jabłek
- 2 łyżki oleju
- 2 łyżki proszku do pieczenia
- woda 

Wrzucamy wszystkie składniki do miski, mieszamy dodając przegotowaną wodę, aż do otrzymania do otrzymania gęstego ciasta. Smażymy na patelni pokrytej cienką warstwą oleju aż do uzyskania odpowiedniego koloru.

Smacznego! :) 

8 komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.