Saela, Oryginalne Piwne Mydło w płynie

Mały wstęp o kosmetykach piwnych mogłyście już przeczytać - tutaj. Więc teraz zgodnie z zapowiedzią zapraszam na prezentację Oryginalnego Piwnego Mydła w Płynie marki Saela. 


Opis producenta:
Piwne mydło w płynie z wysoką zawartością piwa, witaminy B i gliceryny, wspomaga regenerację skóry. Szczególnie nadaje się do suchej skóry ze skłonnością do łuszczenia, pękania i swędzenia. Jest właściwe do codziennego użycia. 

Skład:
Mydło bazuje na SLS; piwo znajduje się na drugim miejscu w wyliczance; gliceryna po substancji zapachowej; po za tym jak większość mydeł, bez większych zaskoczeń. 

Nie wiedziałam, że w naszym kraju, a dokładnie we Wrocławiu istnieje firma zajmująca się produkcją tego typu produktów. Ich stronę internetową możecie obejrzeć - tu
Otwierając paczuszkę z nagrodą ukazało mi się wielkie, bo 500 ml opakowanie. Wykonane ze świetnej, jakości plastiku posiada również pompkę, co czyni higieniczne oraz bardzo praktyczne rozwiązanie. Można zakupić je między innymi w sklepie firmy - tu - w cenie 34,99 bez przesyłki. 
Mydło ma bursztynowe zabarwienie oraz bardzo gęstą, jakby żelową konsystencję. Posiada również kwaśno-gorzki zapach, który może nie przypaść go gustu. Osobiście znoszę go w czasie mycia, jednakże utrzymuje się on jakiś czas na ciele i wtedy okazuje się być nieznośny. Ponieważ niewielka ilość daje sporą ilość piany, wynoszę, że będzie bardzo wydajne. 
Użytkowanie bardzo mnie zaskoczyło. Oczywiście jakoś środek myjący fantastycznie sprawdza się do oczyszczania nawet stref intymnych. Może również służyć przy depilacji. Najbardziej zaskakujące są efekty po myciu. Mydło pozostawia po sobie nietłustą, ale śliską warstwę ochronną, która zapewne odpowiada za nawilżenie skóry. Ponadto jest ona cudowne gładka oraz miękka. Na ramionach posiadam zazwyczaj sporo suchej skóry, a po zaledwie kilku użyciach znikło to kompletnie. Żadnego ściągnięcia, świądu czy innych skutków ubocznych. Przestałam czuć konieczność balsamowania ciała po kąpieli. 
Nie oczekiwałam żadnego efektu, a tu wielkie i pozytywne zaskoczenie. 

Mogę napisać, że jestem zachwycona i z czystym serduszkiem polecić Wam to mydełko, jeśli szukacie, jakiego urozmaicenia. 

3 komentarze:

  1. piwne mydło hmm brzmi ciekawie, chętnie wypróbowałabym je :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oni nie zajmują się produkcją tych kosmetyków, tylko importem z Czech ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.