Kuracja olejem rycynowym po 7 miesiącach

Olej rycynowy ma wiele zastosowań. Nadaje się m.in. do olejowania włosów. Mi posłużył, jako odżywka do rzęs, których stan kilkanaście miesięcy temu był wręcz opłakany. Dlaczego postanowiłam powrócić do tego tematu? A to, dlaczego, że na rynku istnieje mnóstwo produktów do stosowania na właśnie tę partię naszego ciała, które kosztują czasami ogromne pieniądze, a wystarczyłoby udać się po prostu do apteki i kupić buteleczkę oleju za niecałe 3 zł.


Swoje pierwsze i jak na razie jedyne opakowanie olejku rycynowego kupiłam w lutym. Do tej pory jest ze mną, mimo praktycznie codziennego stosowania przez ostatnie siedem miesięcy. Wydajność tego cudeńka jest naprawdę zaskakująca i na pewno nie zrezygnuję ze stosowania tego produktu, ponieważ zdążył przez ten czas wpisać się w moją wieczorną pielęgnację. 
Do aplikacji wystarcza na przykład zużyty pędzelek do rysowania kresek czy podkreślania brwi, a nawet dobrze umyta szczoteczka od jakiejś maskary. Problem może sprawiać systematyczność, z jaką ten produkt trzeba stosować, gdyż, aby osiągnąć długotrwałe oraz zadowalające efekty, olej należy nakładać codziennie przed snem. Dla mnie stało się już to rutyną i nawet źle się czuję, gdy kładę się spać ze świadomością, że olejek nie widnieje na moich rzęsach. 



Pierwsze moje efekty opisywałam Wam - tutaj. Wtedy mój eksperyment wynosił tylko miesiąc, teraz jest to więcej niż pół roku. Przez ten czas moje rzęsy stały się dużo ciemniejsze, dłuższe, grubsze od gęstsze. Regularne stosowanie olejku sprawia, iż włoski nie wypadają, a nawet, jeśli powstanie jakiś ubytek to w szybkim tempie zastąpi go nowa rzęska. Nigdy nie byłam tak zadowolona z wyglądu moich rzęs, a malowanie ich za każdym razem sprawia mi wielką przyjemność, ponieważ wiem, że efekt będzie olśniewający.
Opisywałam także w lutym efekt uboczny, jakim było regularne łzawienie oczu. Teraz mogę napisać, że moje oczy się do tego specyfiku przyzwyczaiły i nie łzawią jak dawniej. 
Swego czasu ratowałam nim również swoje brwi przeczesując je, co wieczór. Stały się one gęstsze, włoski są grubsze i odrobinę ściemniały, dlaczego po pewnym czasie przestałam go aplikować, a efekty widzę do tej pory. 


Dziewczyny! Zanim uszczuplicie swój budżet o kilkadziesiąt złotych na drogą odżywkę do rzęs, idźcie do apteki i wypróbujcie olejek rycynowy. Odżywkę, tak jak i olejek, tez trzeba stosować regularnie, a efekty mogą być również dobre za małe pieniądze. 
Serdecznie Wam polecam. 

Macie doświadczenia z olejkiem rycynowym? Opiszcie! Chętnie poczytam. 

28 komentarzy:

  1. Widać różnicę :) Ja ostatnio smaruję rzęsy pomadką Alterry z granatem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać różnicę! Gratuluję systematyczności :) ja chyba jestem zbyt leniwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Staram się bo lubię mieć ładne rzęsiska :D.

      Usuń
  3. różnica jest ;-) !!!
    Sama lubię używać olejku na włosy , rzęsy oraz paznokcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem pod wrażeniem Twojej wytrwałości, używałam kiedyś olej rycynowy ale błyskawicznie odpuściłam. widać różnicę.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie niestety efektu nie daje :( Owszem wzmacnia je jak sa w oplakanym stanie, ale do takowego raczej nie dopuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. widać różnicę też go stosuję ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Też go stosowałam i byłam zadowolona z efektów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę się wreszcie po niego ruszyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super nie spodziewałam się takiego efektu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie, ale jestem bardzo zadowolona :).

      Usuń
  10. Moje doświadczenia niestety nie są zbyt dobre :( Po trzech miesiącach kuracji nie zaobserwowałam najmniejszej poprawy stanu rzęs. Cieszę się, że u Ciebie wyniki są takie dobre i masz odżywkę za grosze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wszystko się u każdego sprawdzi, ale warto chociaż spróbować. :)

      Usuń
  11. też tą kuracje robiłam , około pół roku i efekty były widoczne! rzęsy pogrubione,ciemne, mniej wypadały, super wydłużenia nie zauważyłam ale ogólnie chwalę sobie :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.