Eveline, Cosmetics, Argan Oil, krem do depilacji, ręce i pachy

08:30
Nie mam dostępu do swojego idealnego kremu do depilacji z Avonu, ponadto jest dość drogi. Muszę, więc szukać innej alternatywy, która pozwoli mi się pozbyć przede wszystkim uciążliwych włosków z okolic bikini. Ten produkt trafił do mnie tylko dlatego, że było mi coś potrzebne na szybko. Czy żałuję wydanych pieniędzy?


Opis producenta:
Ultra delikatny krem przeznaczony je st do depilacji miejsc wrażliwych takich jak pachy, okolice bikini czy ręce. Krem skutecznie usuwa zbędne owłosienie, jednocześnie nie podrażniając skóry. Innowacyjna formuła Capislow zapobiega szybkiemu odrastaniu włosów, dzięki czemu skóra pozostaje idealnie gładka na dłużej. Olejek arganowy, wyciąg z jedwabiu i aloesu łagodzą podrażnienia, nawilżają i doskonale odżywiają skórę.
Potwierdzona skuteczność działania, dzięki formule zawierającej Capislow:
- 80% wolniej odrastające włoski*,
- 65% mniej odrastających włosków*.
*Test samooceny przeprowadzony na wybranej grupie kobiet.
Efekty:
- skutecznie i szybko usuwa zbędne owłosienie,
- opóźnia odrastanie włosków dzięki formule zawierającej Capislow™,
- ogranicza częstotliwość depilacji, hamując cykl życiowy włosa,
- usuwa nawet najgrubsze owłosienie,
- depilowane miejsca na długo pozostają idealnie gładkie,
- koi i łagodzi podrażnienia dzięki zawartości wyciągu z aloesu,
- wyciąg z jedwabiu nadaje skórze aksamitną miękkość,
- olejek arganowy odżywia, łagodzi podrażnienia i intensywnie nawilża skórę.


Jak wszystkie tego typu produkty, również i ten kupujemy w kartoniku w cenie 8-9 złotych na 125 ml produktu. W środku znajduje się także szpatułka, która niby ma służyć do nakładania oraz późniejszego zbierania kremu z depilowanych miejsc, ale tradycyjnie do niczego się ona nie nadaje. Przypomina mi ona szpatułki do nakładania maseczek w salonach kosmetycznych i kto wie czy by się w tej roli nie sprawdziła. 
Sam krem na odpowiednią konsystencję, przez do dobrze się nakłada, nie spływa i usuwa się go równie łatwo. Nie ma rażącego, czy drażniącego zapachu, ale delikatnie słodkawą woń, która jest mało wyczuwalna. 
Jego wydajność mogę zaliczyć na spory plus, ponieważ już troszkę ze mną jest, depiluje sobie okolicę bikini, co najmniej dwa razy w miesiącu, a dopiero zużyłam połowę opakowania. Wynika to pewnie też z tego, że nie trzeba go nakładać bardzo grubą warstwą. 
Przejdźmy do działania, bo to jest najistotniejsza sprawa. Zaskoczył mnie fakt, że nie trzeba trzymać go całej wieczności, aby skutecznie usunął włoski. Wystarczyło jakieś 5-7 minut i wszystko ładnie schodziło. Poradził sobie z moimi grubymi, denerwującymi odrostami. 
Nie wierzę w fakt, że krem może zapobiegać odrastaniu włosków czy też spowalniać ich wzrost. Takie cuda się nie zdarzają. 
Usuwa cały włos, bez nieestetycznych, ostro zakończonych końcówek. Moja skóra nie zareagowała pieczeniem czy innym wysypem, a podrażnienie się nie pojawiło. Skóra po zabiegu depilacji jest rzeczywiście mięciutka i gładziutka, co mnie bardzo cieszy. 

Skutecznie i szybko, pełne zadowolenie. Być może nie będę szukać dalej. Odpowiadając na pytanie zadane na początku: nie, nie żałuję wydanych pieniędzy. 

Miałyście ten krem lub inny produkt z tej serii? 

18 komentarzy:

  1. Nie miałam i nie jestem przekonana do takich kremów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie do kremów do depilacji już chyba nic nie przekona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będą takie jak ten to mogę stosować.

      Usuń
  3. Ja nie cierpię kremów do depilacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. W moim przypadku ten krem wywołam duże podrażnienie, pieczenie miejsca depilowane ziajały ogniem pomimo, że dzień wcześniej robiłam próbę na niego i nie było żadnych objawów:( jest skreślony u mnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że jesteś z niego zadowolona ;) Ja chyba jednak pozostanę przy maszynce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja okolica bikini na maszynkę mówi: nie! :D

      Usuń
  6. nie miałam. W ogóle nie lubię kremów do depilacji. Wole maszynkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja używam kremów z Eveline od bardzo dawna i jestem zadowolona:) a co do kremu z Avon'u sprawdź na Allegro często są produkty o polowe tańsze niż w katalogu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie nie lubie takich kremów ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam go i nie przepadam za kremami do depilacji, ale fajnie, że jesteś z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba sięgnę po niego, skoro tak zachwalasz. Niedługo zużyję krem do depilacji Veet (ten pod prysznic) i szukam czegoś nowego, bo ten jest dość przeciętny, drogi, niewydajny i śmierdzi. No i nie nadaje się pod prysznic... Nie polecam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię kremów tego typu, miałam kiedyś jeden raz, nigdy więcej nie wrócę. Zapach odrzucał, działanie było do kitu, więc dla mnie strata pieniędzy i czasu :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.