Apis, Krem witalizujący - Moc 5 warzyw

08:30
Do tej pory wielce się cieszę, że mogłam wziąć udział w spotkaniu blogerek organizowanym przez firmę Apis, która jest polskim dzieckiem. Dzięki temu mogłam również poznać ich produkty, a nie miałam z nimi wcześniej do czynienia, więc tym bardziej miło się je testowało i testuje nadal. Dzisiaj chciałabym zaprosić na parę słów o kremie z nowej serii Apis, zwanej 5 warzyw. 


Opis:
Wielofunkcyjny krem zainspirowany unikatowymi właściwościami 5 warzyw - odświeżającego ogórka, przeciwutleniającej pietruszki, delikatnie złuszczającego pomidora, odmładzającej dyni i nawilżających kiełków pszenicy. Pobudza skórę do odnowy, poprawia napięcie, jędrność i nawilżenie. Wzmocniony kwasem hialuronowym, olejem makadamia, arganowym i masłem shea głęboko regeneruje, wzmacnia, opóźnia proces starzenia czyniąc skórę gładką o świeżym kolorycie  blasku.
Ekstrakt z ogórka: przywraca skórze blask, koi, rozjaśnia przebarwienia, oczyszcza, łagodzi podrażnienia, nawilża i tonizuje.
Ekstrakt z pietruszki: jest bogaty w wit. C, nawilża i uelastycznia skórę, działa przeciwbakteryjnie łagodząc stany zapalne.
Ekstrakt z pomidora: ma właściwości oczyszczające, odświeżające, łagodzące i rewitalizujące. Dzięki witaminom i flawonoidom redukuje obrzęki i wzmacnia naczynia włosowate, a zawarte alfa-hydroksykwasy delikatnie usuwają martwe komórki naskórka. Zawiera likopen, który jest doskonałym antyoksydantem.
Ekstrakt z pestek dyni: wspomaga procesy odnowy skóry, łagodzi oraz pełni dodatkową funkcję ochronną skóry. Poprawia stopień nawilżenia oraz elastyczność skóry. Zmniejsza szorsktość skóry, wygładza drobne zmarszczki i działa przeciwzapalnie.
Ekstrakt z kiełków pszenicy: jest bogatym źródłem witaminy E, niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz aminokwasów. Działa odżywczo i regenerująco. Wygładza i zapobiega nadmiernej utracie wody. 

Krótka analiza składu po polsku:
woda/olej słonecznikowy/gliceryna/mieszanina estrów kwasów kaprylowego i kaprynowego z alkoholami z oleju kokosowego/  Mieszanina alkoholu cetylowego i stearylowego/  Oksyetylenowana 20 molami tlenku etylenu mieszanina alkoholu cetylowego i stearylowego/ Hialuronian sodu/ karbromer/ lacoste-substancja nawilżająca/ celuloza mikrokrystaliczna/ skrobia kukurydziana/ olej makadamia/ Trietanoloamina/ ekstrakt z ogórka/ ekstrakt z pietruszki/ ekstrakt z pomidora/ ekstrakt z pestek dyni/ ekstrakt z kiełków pszenicy/ olej arganowy/ masło shea/ Fenoksyetanol/ Glikol kaprylowy/ peg-8/ witamina E/ Palmitynian askorbylu/ kwas askorbinowy/ kwas cytrynowy/ substancja zapachowa/ 



Ten produkt spadł mi jak z nieba, ponieważ akurat po spotkaniu skończył mi się krem na dzień i mogłam ten wprowadzić do swojej pielęgnacji. Jest z serii Professional Home terApis, która jest przeznaczona, aby przedłużać efekty zabiegów, aczkolwiek można ją zakupić w wersji detalicznej o pojemności 50 ml za około 33-35 zł. Zakupu dokonacie z salonach Apis, w internetowym sklepie firmy lub innych sklepach, wystarczy wpisać w przeglądarkę. 
Kremik był oczywiście zapakowany w kartonik, na którym są zawarte wszystkie najważniejsze informacje wraz ze składem. W środku zaś znajduje się słoiczek, wykonany ze świetnej, jakości plastiku o prostej, ale urokliwej szacie graficznej. Do tego została jeszcze dołączona malutka szpatułka, która ma służyć do aplikowania produktu na przykład na dłoń, aby zwiększyć higienę. Pierwszy raz spotkałam się z takim rozwiązaniem. 



Odkręcając wieczko spodziewałam się po prostu białego kremu, a tu niespodzianka. Zawiera on w sobie malutkie kuleczki, które rozpuszczają się w czasie rozsmarowywania. Producent deklaruje, że krem można stosować zarówno na dzień jak i na noc, jednakże jak dla mnie na noc jest zbyt lekki. W czasie aplikowania kremowa konsystencja jakby staje się jeszcze bardziej płynna, że ma się wręcz wrażenie wmasowywania wody w skórę. Szybciutko się wchłania, nie pozostawiając żadnej tłustej, lepkiej czy przeszkadzającej warstwy, więc idealnie nadaje się pod makijaż, co sprawdzam praktycznie codziennie na sobie. 
Kremik ma bardzo interesujący zapach, którego nie nazwę warzywnym, a do niczego przypisać nie potrafię. 



Zaczęłam go stosować praktycznie kilka dni po spotkaniu blogerek, mającego miejsce na początku września, a zużycie jest niewielkie jak na krem. Pewnie zostanie ze mną jeszcze na kilka dobrych miesięcy. 
Długotrwale i dość dobrze nawilża, aczkolwiek, jeśli posiadacie mocno przesuszone miejsca na przykład po wypryskach, to sobie całkowicie z nimi nie poradzi, nawet przy regularnym stosowaniu. Reszcie skóry zapewnia jednak dobre nawodnienie, które można wyczuć, a skóra staje się delikatna, mięciutka i gładka. Przy stosowaniu jakichkolwiek kremów mam zawsze obawy, co do zapychania. W tym przypadku nic takiego nie miało miejsca, nie wysypało mnie, więc stosuję go z wielką przyjemnością. Zauważyłam bardzo subtelne właściwości tonizujące kremu oraz łagodzące podrażnienia, ponieważ miałam ich ostatnio sporo. Niestety rozjaśnień przebarwień nawet drobnych nie zanotowałam. Po przeczytaniu opisu produktu jakoś sceptycznie podeszłam do ,,oczyszczania", ponieważ ciężko było mi w to uwierzyć. Po pewnym czasie przestałam zwracać na to uwagę, ale jak usiadłam do pisania recenzji dla Was i zaczęłam myśleć o wszystkich plusach, zdałam sobie sprawę z faktu, że odkąd zaczęłam stosować ten krem mam coraz mniejszą potrzebę stosowania peelingu enzymatycznego. Właściwie ostatnio robiłam to tylko z przyzwyczajenia, ale nie zauważyłam, aby skóra nawet tego potrzebowała. 
Mimo małych niedoskonałości związanych z ,,kobiecymi sprawami" stosowana przeze mnie obecna pielęgnacja, w tym ten krem, spowodowały że jak nigdy jestem zadowolona ze stanu swojej cery. Dawno nie była tak miękka, gładka, przyjemna w dotyku, elastyczna i lśniąca zdrowym blaskiem. 

Z czystym sumieniem kremik mogę Wam polecić, bo mojej skórze krzywdy nie zrobił, a wyświadczył jej przysługę i będzie robił to nadal. 

Stosowałyście produkty Apis? 

15 komentarzy:

  1. Kocham ten krem:) U mnie nie ma już pół słoiczka, bo stosuję go na twarz i szyję, ale przyznaję,że dawno żaden krem mnie tak nie zauroczył:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo podobnie, jeden z lepszych kremów na dzień jakie miałam :).

      Usuń
  2. Wyglada dość interesująco zwłaszcza te drobinki zanurzony w kremie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mój nadal czeka w kolejce, mam tyle kremów i nie mogę się nauczyć systematyczności :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam go,ale wygląda apetycznie :) Uwielbiam tę markę,więc jak skończę zapasy chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwszy raz widzę ten krem, aktualnie używam kremu na trądzik z Ziaji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Ziaji mam również kremik na trądzik ale na noc :).

      Usuń
  6. Podoba mi się konsystencja z tymi drobinkami :) Nie miałam okazji go używać, ale może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ktoś powyżej wspominał o kremie z ziaji- polecam również. Ostatnio wypróbowalam peeling enzymatyczny. Dla mnie bomba :) Zapraszam do mnie:
    http://exercises-culture-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w łazience jakiś zel do mycia twarzy Apis, całkiem sympatyczny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę o tym kremie, choć markę znam. Zaciekawił mnie, fajny skład i z tego, co piszesz działanie też niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kremik uwielbiam:) najbardziej za jego zapach i konsystencję:) pachnie niezwykle przyjemnie i szybko się wchłania:) a co najważniejsze idealnie sprawdza się pod makijaż;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.