Zniszcz pryszczy razem z kremem Kosmetyków DLA

Jako nastolatka nigdy nie miałam większych problemów z trądzikiem. Oczywiście od czasu do czasu wyskakiwał mi mniej lub bardziej uciążliwy przyjaciel, ale nie było to problemem, który spędzał mi sen z powiek. Dopiero od pewnego czasu stało się to zastanawiającą mnie wielce kwestią. Z dnia dzień moja cera wyglądała coraz gorzej. Wyprysków, podskórnych gejzerów i zaskórników było coraz więcej, aż płakać mi się chciało patrząc w lustro. Nie wiem jaka była tego geneza, mimo że próbowałam ją znaleźć. Na pewno nie przyczyniły się do tego nasze ,,comiesięczne sprawy". Na pomoc przyszła mi Pani Marta z Kosmetyków DLA, która w ramach współpracy, wysłała mi do testów jeden z produktów zwalczających trądzik, a mianowicie krem o bardzo oryginalnej nazwie ,,Niszcz Pryszcz". Dzisiaj zapraszam Was na jego recenzję. 


Opis:
Receptura opracowana specjale dla osób z cerą tłustą, mieszaną oraz trądzikową.
Każdej nocy podczas snu krem:
- reguluje proces keratynizacji, udrażnia ujścia mieszków włosowych, przez co w efekcie zmniejsza ryzyko powstawania zaskórników
- hamuje rozwój bakterii
- zapewnia odbudowanie naturalnej bariery hydrolipidowej
- pobudza odnowę komórkową
- pozostawia skórę gładką, delikatną oraz doskonale nawilżoną 

Sposób użycia:
Krem polecamy stosować na oczyszczoną skórę twarzy na noc. Niewielką ilość kremu należy rozprowadzić po skórze, a następnie wklepać opuszkami palców. 

Skład:
Całego składu nie będę wam przytaczać, jednakże jest on bardzo przyjazny i zawiera w sobie wiele dobroczynnych składników.
Świeży odwar z wierzy - naturalne źródło salicylanów, które regulują proces złuszczania naskórka i ułatwiają dynamiczne wnikanie substancji aktywnych, odpowiadających za utrzymanie odpowiedniego stopnia nawilżenia.
Świeży napar z krawawnika - naturalne źródło azulenu, choliny, soli mineralnych głównie cynku - ma działanie przeciwzapalne, gojące oraz wybielające.
AHA - reguluje proces keratynizacji, udrażnia ujścia mieszków włosowych, przez co w efekcie zmniejsza ryzyko powstawania zaskórników, wspomaga wybielanie śladów potrądzikowych.
Olej jojoba - lekki, nie pozostawia tłustego filmu na skórze, nie zatyka porów. Wzmacnia struktury cementu międzykomórkowego, co w efekcie zapobiega wysuszeniu skóry.
Olej z ogórecznika - naturalne źródło kwasu gamma-linolenowego, którego brak powoduje zaburzenie procesu rogowacenia naskórka.
D-pantenol, alantoina - przyśpieszają gojenie podrażnionych części skóry. 



Zanim zaczęłam stosować krem i doszłam do wniosku, że moja cera zmieniała się w mieszaną i jednocześnie trądzikową wprowadziłam w życie porady, których udzieliła mi Pani Marta.
Większość z nich znajduje się na stronie firmy pod tym linkiem. Nie było to jednak wszystko. Po pierwsze musiałam zadbać o odpowiednią higienę wszystkich narzędzi stosowanych przy makijażu. Myłam je codziennie jeśli wykonywałam nimi cokolwiek, aby pozbyć się wszelkich możliwych zarazków. Po drugie żadnego dotykania twarzy rękoma, tyczy się to przede wszystkim wyciskania pryszczy i ,,karcenia" sobie buzi. Po trzecie, telefon. Nawet nie wiedzie ile bakterii potrafi się na nim znaleźć. Dlatego też jeśli mogę to rozmawiam z kimś przez system głośnomówiący, a jeśli nie mogę tego zastosować to ekranik bardzo dokładnie czyszczę. Po czwarte, dieta - zero fast food'ów i innych świństw. Największy problem miałam z numerem drugim, ponieważ zazwyczaj wszelkie niespodzianki, a nawet zaskórniki po prostu wyciskałam, nawet na siłę. Nie popełnię więcej tego błędu, nie radzę nikomu go praktykować, ale oduczyć się jak najszybciej.
To jak firma Kosmetyki DLA pięknie pakuje swoje produkty mogłyście zobaczyć w poście zawiadamiającym o współpracy (dla tych którzy nie widzieli - klik). Było mi niezmiernie miło otrzymać taką paczuszkę, z tak cudowną zawartością.
Kremik ma oczywiście przyjaciela w postaci kartonika, które zawiera wszystkie najważniejsze informacje. Chylę człona za opakowanie w formie air-less, gwarantujące nam maksimum higieny. Nie ważne, że nie widać ile produktu pozostało w środku. Pojemność to 30 g w cenie 20 zł bez przesyłki. Produkty tej marki można zakupić przez internet (kilk) oraz w sklepach zielarskich, a co bardzo pomocne wszystkie punkty sprzedaży wymienione na stronie firmy (kilk). 

Krem ma kolor brudnego beżu i jest bardzo gęstej, ale jednocześnie lekkiej, plastycznej konsystencji. Przyjemnie oraz szybko rozprowadza się po skórze, a przy tym wystarcza do wysmarowania całej buzi jego niewielka ilość. W zapachu wyczuwam cytrynowe nuty, ale ręki nie dam sobie uciąć. Wchłania się błyskawicznie, nie pozostawiając żadnego filmu, a jedynie natychmiastowe uczucie nawilżenia. Zapytanie się mnie czy w takim wypadku nadaje się pod makijaż? Według mnie nie, nawet jeśli szybko się wchłania. Postanowiłam nawet to przetestować i jego bogata formuła oraz konsystencja sprawiają, że makijaż utrzymuje się krócej, a skóra szybko zaczyna się błyszczeć. Jest to więc kremik do stosowania tylko i wyłącznie na noc. 
Nie wiem czy jestem w stanie dokładnie opisać słowami uczucia po aplikacji. Za każdym razem jakby moja skóra doznawała natychmiastowej ulgi i dosłownie spijała ten krem. Jest to tak przyjemne, że wieczorna pielęgnacja przestała być rutyną, ale czymś na co się czeka. Jeżeli jakaś partia twarzy jest mocno podrażniona po nałożeniu kremu może przez chwilę szczypać, ale jest to chwilowe.
Ponieważ ostatnimi czasy przesiadywałam w domu ucząc się do poprawki, nie malowałam się praktycznie wcale, to stosowałam go dwa razy dziennie. W ciągu dwóch dni stosowania proces powstawania nowego trądziku został zahamowany. Te niespodzianki, które były w trakcie ,,wykluwania się", zakończyły ten etap i zaczęły się goić. Po półtora tygodnia zostały niewielkie ślady po wszelkich gejzerach, a na dodatek zauważyłam redukcję wielkości oraz ilości zaskórników na nosie, policzkach i w okolicach brody. Po dwóch i pół tygodnia twarz była wręcz idealna, nawet przebarwienia zostały zredukowane.
Raz zdarzyło się że pojawiły się zaczątki nowego trądziku, związanego z kobiecymi sprawami, ale zniknęły równie szybko jak się pojawiły. Nie ma w ogóle mowy o jakichkolwiek suchych skórach czy plackach, ponieważ krem długotrwale nawilża. Przy regularnym stosowaniu skóra jest cudownie miękka, gładziutka, elastyczna. 



Jestem zachwycona! Chyba znalazłam idealne kremy dla siebie. Chciałabym również przetestować wersję na dzień. Podejrzewam, że odkupię ten krem, jak tylko się skończy. 



Znacie produkty Kosmetyków DLA?
Jak walczycie z trądzikiem? 

12 komentarzy:

  1. oryginalna nazwa kremu ;), ja nie mam problemów z trądzikiem ale od czasu do czasu jakiś paskudny zaskórnik zwiększy swoje rozmiary co mnie doprowadza do szału, zbliża się jesień i planuję powrót do retinoidów albo może zafunduje sobie jakiś kwasik :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od niedawna stosuje Skinoren i też bardzo pomaga, a przy okazji cera po nim jest gładka i wygląda po prostu dobrze :) Syfki i inni jak to nazwałaś ich "przyjaciele" zaczęli się u mnie zjawiać po wakacjach nad jeziorem, ale od kiedy używam tego kremu wszystko jest dobrze :) A co najlepsze także zaskórniki przestały wychodzić, więc bardzo go polecam. :)

    Pozdrawiam, http://lirycznyzakatek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze spróbować bo mam problemy z pryszczami i nic nei pomaga ;(
    http://feather92.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja na szczęście nie mam problemu z trądzikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze ni używałam,ale po Twojej opinii widzę że są naprawdę godne uwagi !

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam co prawda trądziku, natomiast raz na jakiś czas coś mi wyskakuje.Kremiki wyglądają na fajne ale chyba nie dla mnie są.
    pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie, że pomógł Tobie, widać , że krem okazał się idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja teraz kupiłam sobe tabletki, ejstem ciekawa jak się spiszą

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ten krem i też byłam z niego bardzo zadowolona, jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. na szczescie wielkiego problemu nie mam wiec zwykle drogeryjne produkty radza sobie bez problemu z oczyszczaniem i pozbywaniem sie nie chcianych gosci :)

    OdpowiedzUsuń
  11. z DLA miałam bardzo przyjemny krem do rąk

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tej firmy, ale recenzja jest naprawdę zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.