W walce z trądzikiem i nie tylko - napar z fiołka trójbarwnego

Prezentując Wam paczuszkę, którą otrzymałam w ramach współpracy z Kosmetyki DLA, oprócz kremu otrzymałam coś jeszcze. Saszetkę z fiołkiem trójbarwnym oraz przepis jak sporządzić z niego napar pomagający zwalczyć trądzik. Bardzo mnie zainteresowała ta sprawa, więc postanowiłam troszkę poszperać a oto tego efekty. 


Fiołek trójbarwny to formalna nazwa i pewnie niewielu osobom cokolwiek mówi, byłam jedną z nich. Przede wszystkim jest znany pod nazwą bratek, który rośnie na polach, nieużytkach a nawet w naszych doniczkach. Jego kwiaty mają wiele zastosowań począwszy od kuchennych, gdyż młode listki są jadalne kończąc na właściwościach kosmetycznych oraz leczniczych. Kwiat ten zawiera w sobie bardzo cenione związki w medycynie i kosmetologii, a niektóre z nich są dość rzadkie. Wśród nich można wymienić: bioflawonoidy, duże ilości śluzów, soli mineralnych i garbników, kwas salicylowy i salicylan metylu, witaminę C, kwasy organiczne, karotenoidy, umbeliferon, saponiny triterpenowe, cukry, niewielkie ilości olejku eterycznego.
Surowcem leczniczym jest ziele bratka, która najczęściej zbiera się od maja do września w postaci młodych kwitnących pędów o barwie żywo zielonej. 
Z tych drobnych, wysuszonych listków można sporządzić napar, a tak naprawdę herbatę o kwaśnym posmaku, mającą mnóstwo zastosowań. 
Można go dostać nie tylko w aptekach, ale również z zwykłych sklepach w postaci herbaty, a cena będzie wahała się między 3 do 5 złotych. 

Trądzik i zmiany skórne
Picie naparu działa odtruwająco, przez co poprawia przemianę materii i oczyszcza organizm z toksyn, które często powodują nasilenie wyprysków. Dzięki zawartości przeciwzapalnych flawonoidów i odkażających salicylanów pomaga również, gdy jest stosowany do przemywania skóry albo przygotowania oczyszczającej parówki.
Przepis na taki napar jest prosty. Łyżeczkę suszu należy wsypać do szklanki, po czym zalać ją do połowy wrzącą wodą i parzyć pod przykryciem około 20 minut.
Przemywałam taką miksturą swoją buzię kilkanaście razy dziennie. Można odczuć delikatnie ściągnięcie skóry po tym, ale wypryski goją się dużo szybciej, gdyż są wysuszane oraz zmniejsza prawdopodobieństwa powstania nowych. Po natarciu twarzy w miejscach mocno podrażnionych można odczuwać chwilowe, ale dość intensywne szczypanie. 
Dzięki swoim właściwością przeciwzapalnym jest polecany nie tylko przy walce z trądzikiem, ale również innymi problemami skórnymi jak wysypkach, łojotoku, egzemie czy liszaju.
Piszę Wam tylko o stosowaniu zewnętrznym, gdyż takie praktykowałam, ale polecane jest zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne stosowanie, ponieważ daje jeszcze lepsze efekty. 

Inne zastosowania
Jak już wspomniałam walka z trądzikiem oraz z innymi problemami skórnymi to nie jedyne zastosowania naparu z tej rośliny. Odwar zmniejsza dolegliwości reumatyczne i przyłożony na mięśnie lub stawy przyniesie ulgę. Ponieważ bratek ma silne właściwości moczopędne, oczyszcza drogi moczowe z toksyn, co czyni z niego skuteczny środek przy problemach z wydalaniem moczu. Wzmacnia również naczynia krwionośne, dlatego jego wyciągi są cennym składnikiem preparatów leczniczych czy kosmetycznych przeznaczonych do skóry z tendencją do pękających naczynek. Mogę wymieniać dalej i podać łagodzące działanie na podrażnione oczy, ułatwianie odchudzania, obniżanie krwi czy oczyszczanie oskrzeli. 



Matka natura zaopatrzyła nas we wszystko, wystarczy tylko po to sięgnąć. 

18 komentarzy:

  1. Czyli generalnie stosować zewnętrznie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę o zewnętrznym, ponieważ tylko takie stosowałam, ale podobno efekty są dużo lepsze przy stosowaniu zarówno wewnętrznym jak i zewnętrznym :).

      Usuń
  2. Ciekawa rzecz chętnie bym ją na sobie wypróbowała :-) moja skóra też jest trądzikowa i mam ogromne problemy z tym ;-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście polecam, mi ten napar pomógł ogromnie w walce z trądzikiem, a muszę przyznać, że moja skóra wyglądała wręcz tragicznie. :)

      Usuń
  3. ja kiedyś piłam napar i faktycznie jakies tam efekty widziałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj widać efekty, ja po stosowaniu zewnętrznym widziałam :D.

      Usuń
  4. Ciekawy artykuł :) Ja akurat trądziku nie mam, ale zrobię taki napar dla męża
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech przysłuży się mężowi, tylko nie przeciera buzię kilkanascie razy dziennie!.

      Usuń
  5. Działa moczopędnie dzięki flawonoidom, ściągająco i przeciwzapalnie dzięki garbnikom, a przez to, że zawiera salicylany działa przeciwreumatycznie i lekko wysuszająco na naskórek. Gdyby naciągnąć troszkę działanie to działałby również wykrztuśnie dzięki saponinom :D
    Kupiłam w sklepie zielarsko-medycznym 100g za 3,90 zł :D Dużo tego w tej paczce, ale zużyję!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja bardzo lubię maseczki ziołowe i napary :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy raz, ale pewnie nie ostatni. :)

      Usuń
  7. Ooo nie znałam, mam problemy z tądzikiem i chętnie wypróbuję gdy będzie znowu źle.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś robiłam sobie taki napar na twarz oraz wypijałam 2 takie herbatki dziennie :) Z tego co pamiętam to pomagało :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Napisałaś i będziesz winna, bo teraz wszystkie blogerki rzucą się na miejskie rabaty ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.