GLOV, czyli demakijaż samą wodą

09:34
Nigdy nie zmywałam swojego makijażu przy pomocy samej wody. Nawet stosując szmatkę muślinową, zawsze musiałam posługiwać się jakimś detergentem. Dlatego też byłam bardzo ciekawa jak spisze się w tej kwestii GLOV. Dzisiaj zapraszam Was na moją opinię. 


GLOV Hydro Demaquilage można by nazwać ściereczką lub rękawiczką do demakijażu. Zostały wykonane na kompozycji poliamidu oraz poliestru, które w połączeniu stworzyły włókno sto razy cieńsze od ludzkiego włosa oraz trzydzieści razy cieńsze od włókna bawełny. To wszystko ma nam zapewnić dokładny demakijaż bez konieczności stosowania jakichkolwiek detergentów, a co więcej zabieg ten ma być lepszy od tradycyjnych metod. 
Zakupić można je w internecie w dwóch wersjach. Pierwszą z nich jest GLOV Comfort (cena 49,90), która jest większa i przeznaczona przede wszystkim do domowego użytku, ale niekoniecznie. Drugą zaś jest GLOV On-the- Go (cena 39,90), idealna do zabierania ze sobą w podróż. 



Przychodzą do nas pięknie zapakowane w kartonowe opakowania i jeszcze w folię. Każdy kartonik zawiera dokładny opis jak powinno się GLOV stosować oraz inne ważne informacje. Obie są mięciutkie, miłe w dotyku oraz puchate i nie tracą tych właściwości w trakcie stosowania. Przy codziennym stosowaniu mają ważność przez 3 miesiące. 


Jak korzystać z GLOV?
1. Namocz Glov pod wodą. Użyj zimnej wody dla orzeźwienia o poranku lub ciepłej dla wieczornego relaksu.
2. Włóż dłoń w GLOV i przyłóż do oka, aby mikro włókna zaczęły działać. Następnie delikatnie zbierz makijaż z powierzchni całej powieki. Powtórz czynność z drugim okiem.
3. Resztę powierzchni użyj by zmyć resztę makijażu z twarzy, szyki i dekoltu.
4. Cały makijaż zostanie na włóknach, a skóra będzie dokładnie oczyszczona.
5. Opłucz GLOV pod bieżącą wodą z odrobiną zwykłego mydła. Wyciśnij maksymalnie nadmiar wody.
6. Po dokładnym umyciu GLOV jest gotowy do ponownego użycia. Pamiętaj, aby zawsze wysuszyć produkt. 



Hypoalergiczny? Tak, na pewno. Przede wszystkim, dlatego, że nie stosujemy żadnych detergentów. Delikatny? Producent zapewnia, iż jest bezpieczny dla każdego typu cery, nawet wrażliwej. Moim zdaniem może się to sprawdzić, o ile nie będziemy twarzy zbyt mocno pocierać i trzeć, ponieważ ściereczka nie ma żadnego poślizgu. Nie można jej również wyżymać do końca, gdyż wtedy sam proces demakijażu przebiega sprawniej oraz subtelniej. Sama nie posiadam cery wrażliwej, a mimo to oczyszczałam skórę delikatnymi, kolistymi ruchami, wręcz ledwie dotykając twarz ściereczką. Nigdy nie zrobiła mi żadnej krzywdy.
Byłam bardzo zaskoczona jak kawałek materiału może poradzić sobie z makijażem. Większą trzymałam w domu, mniejszą zabierałam ze sobą w podróżne, których ostatnio było całkiem sporo. Obie świetnie radzą sobie z każdym makijażem, nawet mocniejszym, choć co do wodoodpornego się nie wypowiem, ponieważ owego nie stosuję. Radzą sobie bez wyjątku z  maskarami, cieniami, eyelinerem, pozostawiając oko całkowicie czyste. Sprawdza się przy soczewkach kontaktowych, gdyż oka nie trzeba trzeć czy pocierać. Po podkładzie, pudrze i innych brudach na twarzy nie ma najmniejszego śladu. Dla pewności za każdym razem sięgałam jeszcze po nasączony płynem micelarnym wacik, co było praktycznie bezużyteczne, bo buzia została już oczyszczona.
Gdy nie wychodziłam z domku, stosowałam ją dla oczyszczenia twarzy rano i wieczorem. Zastępowała płyn micelarny, czyszcząc buzię z ewentualnego kurzu czy zabrudzeń. Zmywałam przy jej pomocy peelingi i maseczki, które rzadko stosuję, ale czego nie robi się dla testów.
Mam także wrażenie, iż oczyszcza moje zaskórniki, a mam ich mnóstwo, szczególnie teraz, gdy moja cera postanowiła zmienić się na mieszaną. Nie znikną one całkowicie, z resztą tak jak trądzik, ale są odrobinę płytsze i mniej widoczne.
Przeszkadzają mi dwa aspekty. Po pierwsze, ściereczka nie sunie gładko po buzi, ponieważ nie ma wcześniej wspomnianego poślizgu. Drugi problem wynika z pierwszego. Ze względu na to po demakijażu można odnieść wrażenie suchości, ściągnięcia twarzy, ale nałożenie kremu nawilżającego, lub spryskanie wodą termalną ratuje sprawę.
Po każdym demakijażu ściereczkę należy wyczyścić przy pomocy zwykłego mydła. Trzeba je wetrzeć, następnie spłukać a GLOV jest całkowicie czyste. Dość długo wysycha niestety, więc najlepiej położyć je w jakimś nasłonecznionym lub wietrznym miejscu. 

Jestem zadowolona, nawet bardzo. Zapomniałam całkowicie jak wyglądał mój demakijaż jakiś miesiąc temu. Na pewno będę GLOV stosowała do końca jego ważności, a może się okazać, że nawet go odkupię, ale to już zależy od studenckiej kieszeni. 

Lubicie takie akcesoria? Skusiłybyście się?


26 komentarzy:

  1. Nie miałam okazji testować,ale słyszałam o tym :) I mam ogromną ochotę przetestować jak tylko nadarzy się ku temu okazja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę aby szybko nadarzyła się taka okazja :).

      Usuń
  2. Uzywałam tej sciereczki pare miesięcy temu i chco początki były trudne to ostatecznie jak sie nauczyłam używać niebyt bolesnie (akurat mam wrażliwą i z mnostwem naczynek, więc na pocierania muszę uważać) dla mojej skóry spisywała sie bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak może jej używać wrażliwa skóra! :)

      Usuń
  3. nie miałam okazji stosować ale wydaje się całkiem fajne <3

    http://xccdv.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz spotykam się z tym produktem ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że odkryłaś coś nowego :).

      Usuń
  5. Pierwszy raz usłyszałam o tym produkcie w programi Agaty Młynarskiej na TVP, bardzo zaciekawiła mnie idea zmywania makijazu samą wodą, chociaż wydawało mi sie to niemozliwe. Zaryzykowałam i kupiłam w ich sklepie internetowym mniejszą wersję GLOVa, myślałam, że wywaliłam pieniądze w błoto.. myjka pozytywnie mnie zaskoczyła, jest fantastyczna, zmywa nawet tusz do rzęs i wodoodporny eyeliner! na pewno kupię kolejną sztukę, tym razem comfort, czyli tę większą wersję. podobno jest wygodniejsza w użyciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Comfort jest oczywiście większa i może się wydawać wygodniejsza w użyciu, mi jednak obie przypadły do gustu, szczególnie że ostatnio dużo podróżowałam i nie musiałam zabierać ze sobą dodatkowych butelek a tylko jedną z ściereczek :).

      Usuń
  6. sama ciekawa jestem tego produktu

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mnie to zaciekawiło :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę jest coś w tej rękawicy ja tez kupowałam pełna obaw a używam już z 3 miesiące i nie zamierzam przestać. Moja cera w końcu wygląda :))) Ta cała chemia naprawdę szkodzi, trzeba wrócić do natury.

    OdpowiedzUsuń
  9. Własnie ostatnio ponownie zastanawiałam się nad jej zakupem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. To coś innego, nidgy bym nie pomyślała, ze demakijaż moze być taki fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wiem czy sama woda by mi wystarczyla :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne są te ściereczki! *_* Wierzę,że są w stanie umyć naszą twarz tylko samą wodą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam, używam od dłuższego czasu. Używam jak jestem mega zmęczona i nie mam już siły, sprawdza się bardzo dobrze ale na pewno nie zrezygnuje ze standardowych metod oczyszczania twarzy z makijażu. Ale warto kupić i wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.