BeBeauty - płyn micelarny dla skóry wrażliwej

09:10
Już się pewnie nieraz naczytałyście o tym produkcie, ale skoro trafił w moje ręce to wypada coś o nim napisać. Ten płyn micelarny to kultowy produkt blogosfery. Opinie są różne, zresztą jak zawsze. A jak jest moja? Przekonajmy się. 


Opis producenta:
Płyn micelarny delikatnie oczyszcza wrażliwą skórę twarzy oraz oczu z makijażu, a także wodoodpornego oraz zanieczyszczeń. Pełni funkcję toniku, działa łagodząco i odświeżająco. Przywraca komfort czystej skóry bez pozostawienie uczucia ściągnięcia. 

Skład:
Aqua, Polyxamer 184, Disodium  Cocamphodiacetate, Propylene Glycol, Polysorbate 20, Panthenol Peat Extract, Malva Sylvestris Flower Extract, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Sodium Citrate, Citric Acid, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, Methylisothiazolinone



Na skład nie ma co narzekać. Brak w nim przede wszystkim alkoholu, którego zawsze unikam w tego typu produktach. Obiecany przez producenta d-panthenol, działający przeciwpodrażnieniowo oraz ekstrakt z malwy o właściwościach nawilżających, znajdują się w połowie składu.
Wszystkie produkty BeBeauty są produkowane dla Biedronki przez polską firmę Tołpa, którą każda z Was zapewne zna. Cena każdego z nich wahająca się od 5 do 10 zł, może wskazywać, że jest to kolejny sklepowy produkt, którego nie warto nawet wrzucać do koszyka. Ten płyn micelarny to kolejny warty uwagi wyjątek. 
Ta pachnąca świeżo i delikatnie woda zamknięta jest w ładnej trójkątnej buteleczce. Znów mogę piać z zachwytu nad higienicznym rozwiązaniem otworu butelki w postaci ,,dziubka z dziurką". Wiem, że ma on swoją specjalistyczną nazwę, ale nadal jej nie znam, jak mnie ktoś oświeci to będę wdzięczna. Można ją swobodnie zabrać nawet w podróż, co przetestowałam parokrotnie. 
Dozownik pozwala na wydobycie takiej ilości płynu jaką chcemy, co powoduje że wydajność również się zwiększa. Jedna buteleczka potrafi mi starczyć nawet na półtora do dwóch miesięcy. 
Płynów micelarnych używam do demakijażu oczu oraz oczyszczania skóry twarzy z pozostałości z makijażu, jak również do odświeżania skóry rano. Dla testów zmywam nim czasami także cały makijaż.
Pod opisem producenta mogę się podpisać bez żadnych zastrzeżeń, choć bez makijażu wodoodpornego, gdyż go nie stosuję a nawet nie mam w swojej kolekcji aż tylu produktów wodoodpornych. W przeciągu kilku sekund zmywa cały, nawet mocny makijaż oczu bez pieczenia i podrażnienia. Z resztą makijażu również bez problemów sobie poradzi. Fantastycznie oczyszcza skórę z resztek zabrudzeń, kurzu czy innych niepotrzebnych nam na twarzy syfów. Pozostawia uczucie świeżości i przede wszystkim czystości cery. Można wyczuć po nim nie tłustą ale śliską warstwę na skórze, która potrafi być naprawdę pomocna jeśli stosujecie tępe, gęste kremy na noc, mimo to się szybko wchłania. Skóra nie jest ściągnięta po jego zastosowaniu. Nie pogorszył stanu mojej cery, ani nie polepszył, nawet tego nie oczekuję od płynu micelarnego. 


Lubię go nawet bardzo, choć chyba nadal numerem jeden pozostanie micel z Garniera.
Jakie macie o nim zdanie? 

40 komentarzy:

  1. Taki sławny a ja go jeszcze nie miałam:) aktualnie króluje Garnier:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garnie to król prawda, a ten koniecznie wypróbuj :).

      Usuń
  2. u mnie nie najlepiej się sprawdził, strasznie szczypały mnie po nim oczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. używałam i polubiłam się z nim, ale dawno po niego nie sięgałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obecnie mam Garniera, jednak dla mnie no cóż miał być bezzapachowy, a nie jest:) Tego nie próbowałam jeszcze, choć leży i czeka na swoją kolej w pudle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapach to już indywidualność nosa bo ja nic nie wyczuwałam :D. Jesem ciekawa jak ten się u Ciebie sprawdzi.

      Usuń
  5. Jest bardzo dobry, ale obecnie skusiłam się na micelka z Garniera ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Szkoda, za taką cenę warto chociaż wypróbować.

      Usuń
  7. Miałam i był całkiem ok, ale jednak wolę inne micele i do tego wracam bardzo rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam go! U mnie sprawdza się tak samo dobrze jak Bioderma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam Biodermy nigdy więc nie pokuszę się o to stwierdzenie, ale cieszę się, że w Twoim przypadku tak jest. :)

      Usuń
  9. Kupiłam, ale wysypało mi po nim twarz. Mam bardzo wrażliwą cerę :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam go, jak dla mnie jest bezkonkurencyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Produkt na swoją cenę jest bardzo dobry :), ja lubię też z tej serii żel do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mój ulubieniec od kilkunastu dobrych miesięcy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. mój ulubieniec :) własnie otworzyłam kolejna 400ml butlę :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś się zaopatrzę w tą dużą butelkę :D.

      Usuń
  14. A mnie on piecze w oczy :( Chociaż do zmywania buzi jest super, jak za taką cenę zwłaszcza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa czego to przyczyna, że szczypie Cię w oczy.?

      Usuń
  15. U mnie spisuje on się świetnie przy zmywaniu podkładu czy też bronzera, itp., ale przy zmywaniu w okolicach oczu jest masakra... Strasznie pieką :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny przypadek pieczenia oczu... może to skład?

      Usuń
  16. a ja go jeszcze nie testowałam :P

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.