Perfecta SPA, Cukrowy peeling do ciała Pina Colada

10:08
Jak już wspominałam parokrotnie, przypadł mi zaszczyt zostać jedną z pięćdziesięciu blogerek wybranych na Perfekcyjną Testerkę. Paczuszkę również mogłyście już zobaczyć w lipcowych nowościach. Krem potrzebuje nieco więcej testów, ale o peelingu mogę już Wam parę słów napisać. 


Opis producenta:
Cukrowy peeling do ciała o właściwościach złuszczających i ujędrniających. Naturalne kryształki cukru usuwają martwe komórki naskórka i idealnie wygładzają powierzchnię skóry. Olejek kokosowy zmiękcza i nawilża skórę, a olejek z ziaren zielonej kawy wspomaga wyszczuplanie i redukcję cellulitu. 

Sposób użycia:
Rozprowadzić peeling na wilgotnej skórze ciała, kolistymi ruchami wykonać masaż. Spłukać wodą. Intensywność masażu można regulować poprzez stopień zwilżenia skóry. 


Skład jest dość długi, pochodna cukru trzcinowego na drugim miejscu, obiecane przez producenta oleje i ekstrakty również w nim widnieją, a nawet i więcej. 
225 g produktu zamknięte zostało w poręcznym słoiku o ładnych kolorach i przyjaznej dla oka szacie graficznej. Jego koszt w regularnej cenie to około 16 zł. Z dostępnych na rynku pięciu wersji mi trafiła się Pina Colada, ale do zapachu jeszcze wrócę.
Peeling ma konsystencję bardzo gęstej, cukrowej pasy, którą naprawdę przyjemnie aplikuje się na zwilżone ciało. Pod wpływem wody przy masażu spore kryształki cukru się rozpuszczają. A teraz jedna z najważniejszych kwestii. Ten zapcha powala. Jest tak cudowny, że mogłabym mieć go pod nosem przez 24h. Przy zabiegu wypełnia całą łazienkę oraz mieszkanie. Co bardzo ważne, długo utrzymuje się na ciele, ciągnąc się za człowiekiem i nie męcząc swoją intensywnością. 


Przenosząc się do działania, zacznę od tego, ze do pojęcia ,,antycellulitowy" podchodzę z dużym dystansem. Na pewno nie pozbędę się pomarańczowej skórki dzięki niemu, ale poprzez masaż pobudzamy krążenie, a nasza skóra zmuszana jest do większej aktywności. 
Posiada właściwości myjące, co można zauważyć po tym jak przy kontakcie z wodą delikatnie się spienia. Najważniejsze jest jednak złuszczanie a w tej kwestii sprawdza się fenomenalnie. Mimo ostrości nie podrażnia nawet delikatnych partii ciała, co sprawdzam przy każdym zabiegu na swojej klatce piersiowej, która potrafi być naprawdę wybredna. Skóra staje się miękka, delikatna, jej struktura wyrównana i aż ma się ochotę ciągle się dotykać. Pozbawił mnie na udach nieprzyjemnych krotek, a nowe nie powstają. Pozostawia na skórze film, który jest sprawką oleju kokosowego. Ma on za zadanie nawilżyć skórę, co robi, ponieważ, od kiedy przy każdym myciu stosuję peeling nie muszę się balsamować. Zapewnia on skórze odpowiednie nawilżenie na długi czas. 
Mogę z czystym sumieniem napisać, że jestem zachwycona. Od konsystencji przez zapach po działanie wszystko jest jak należy. Już planuję wypróbować pozostaje zapachy i mam nadzieję, iż będą równie dobre. 



Przypominajka! Jutro kończy się rozdanie! :) 

19 komentarzy:

  1. Najbardziej intryguje mnie zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w tydzień "zjadłam" masło do ciała Creme Brulle z tej serii. Jest rewelacyjne! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach musi być cudny mniam :) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię ten peeling, pacnie cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego nie miałam, ale chyba czas się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, że nie ma takiego solnego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapach niestety nie mój ale chyba sobie sprawię jakiś peeling z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam uraz do cukrowych peelingów do ciała...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam, ale chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam peelingi od Perfecty i na pewno wypróbuję ich nowości

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam o zapachu kawy ;)
    Zapraszam również do mnie :) http://testacja.blogspot.com
    PS> oczywiście obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Achh - ciekawi mnie niesamowicie jego zapach ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. ojej muszę go mieć kocham takie nuty zaoachowe ☺

    OdpowiedzUsuń
  14. Już kilka razy przymierzałam się do zakupu peelingu z tej serii i po Twojej recenzji wreszcie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.