Aplikacja podkładu na przypudrowaną twarz - rewolucyjna metoda?

10:03
Być może niektóre z Was już spotkały się z tą metodą, ja po raz pierwszy usłyszałam o niej w filmiku Wayna Goss'a, którego zapewne znacie. Wtedy jakoś nie mogłam się przekonać i postanowiłam nie próbować. Jednakże całkiem niedawno opublikowała o tym filmik Dressed In Mint, przy okazji opowiadając o tym jak podoba jej się efekt końcowy. Raz się żyje, więc sprawdźmy cóż ten sposób aplikacji uczyni z mojej buzi. 


O co chodzi w ten metodzie? Przede wszystkim o to, aby podkład nałożyć na wcześniej przypudrowaną twarz. Oczywiście, pod tym wszystkim musi się znaleźć odpowiednia pielęgnacja. Zadaniem pudru jest ,,zamknięcie" całej wcześniej nałożonej warstwy w skórze, aby działała dłużej. Osobiście nie jestem zwolenniczką aplikowania tego paluszkami, ale pędzlem lub gąbeczką BB, dzięki czemu będziemy miały pewność, że puder nie przemieszcza nam się po twarzy wraz z ruchem palców. Goss poleca używać do tego tylko pudru sypkiego, jednakże przetestowałam również ten w kamieniu i większej różnicy nie zauważyłam. W zależności od tego, jakiego produktu użyjemy do przypudrowania możemy uzyskać różne efekty, jak mocniejsze krycie, wyrównanie kolorytu skóry, zmatowienie i inne. Najbardziej zaskoczył mnie rezultat, ponieważ podkład zaczął się zachowywać jak druga skóra. Wygląda bardzo, a to bardzo naturalnie, a cera jest promienista oraz świeża. Ponadto ma mocniejszą siłę krycia i nie traci swoich właściwości.
Co ważne, przy tej metodzie podkład nie podkreśla struktury skóry, którą często próbujemy zakryć, mowa tutaj na przykład o rozszerzonych porach. Czy trzyma się dłużej? Tak, znaczenie dłużej.
Właścicielki cery normalnej czy suchej nie będą potrzebowały ponownego pudrowania, a Panie posiadające cerę mieszaną czy też tłustą zawsze dodatkowo mogą przypudrować strefę T, która jest najbardziej problematyczna.
Przy kremie BB sytuacja ma się podobnie i w lecie taki sposób aplikacji może pozbawić nas zmartwień o spływający makijaży przy upałach. 

Muszę przyznać, że przypadł mi go gustu ten sposób aplikacji i ostatnio tylko go stosuję. Stan skóry się nie pogorszył, a dzięki odpowiedniej pielęgnacji z dnia na dzień wygląda coraz lepiej.

Znacie te metodą, a może któraś z Was ją testowała? 

18 komentarzy:

  1. znam już od jakiegoś czasu, dopiero niedawno spróbowałam, nie widzę różnicy między efektem po tej metodzie a np bazą pod podkładem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nie jestem fanką baz pod makijaż, bo każda próba jej nałożenia przynosiła tragiczne w skutkach efekty na mojej skórze. W tym wypadku, puder rzeczywiście tworzy nam już jakąś warstwę podobnie jak baza, więc można nie zauważyć różnicy. :)

      Usuń
  2. Hmmmm ciekawe :) uwielbiam Wayna ale ten filmik musiałam przeoczyć. Chyba się skuszę na jakąś próbę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiem w sumie wart spróbować ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej metodzie, ale na pewno ją wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie nakładałam tak nigdy podkładu, ale może wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie próbowałam,ale zaciekawiłaś mnie tym sposobem.
    Na pewno spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :). Koniecznie daj znać jakie wrażenia :).

      Usuń
  7. Nigdy nie słyszałam o tym, ale z ciekawości na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raz można spróbować, ale na dłuższą metę ta metoda jakoś mnie nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie widziałam ten filmik i muszę spróbować na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwszy raz spotykam się z tą metodą na twoim blogu

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa jestem, czas wypróbować nową metodę.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  12. tak mnie zainteresowałaś że z pewnością wypróbuję

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.