W tym miesiącu miłością pałam do....

10:14
Czerwiec był dobrym miesiącem pod względem kosmetycznym. Udało mi się kupić parę rzeczy, które od dawna mi się marzyły, ale o tym w zakupach. Ulubieńcy do tej sytuacji także się wliczają, a co mnie cieszy najbardziej, to fakt, że żadna z tych rzeczy nie przekroczyła 20 zł. :) 


Na sam początek duet kremów, zakupionych w drogerii Cytrynowej. Kosztowały 6,50 za sztukę, a samo ich działanie powaliło mnie na nogi. Nie tylko leczą przebarwienia i trądzik, ale też redukują powstawanie kolejnych niespodzianek. Wszystko postaram się opisać Wam dokładnie w recenzji. 
Długo chodziłam obok wody termalnej Uriage, zastanawiając się, co ,,zwykła" woda może zdziałać. Teraz żałuję, że nie zdecydowałam się wcześniej. W połączeniu z wyżej wymienionymi kremami, pozwoliła mi osiągnąć bardzo zadowalający stan skóry.


W końcu i jak uległam magii rozświetlaczy, choć uważałam go za zbędny. Piękny, zimny odcień, jaki wyprodukowała marka Bell pod szyldem Ladycode dla Biedronki naprawdę mnie zachwycił, a nawet wyparł białą kredkę.



Naczytałam się mnóstwa pozytywnych opinii o tuszu do rzęs Lovely Curling Pump Up, a że nie wierzę dopóki sama się nie przekonam, to musiałam go kupić. Nie mogłam się do niego przekonać i zostawiłam go na jakiś czas, skupiając się na innych tuszach. Postanowiłam spróbować znów i zmieniłam zdanie, dlatego jest w ulubieńcach. Teraz tuszuję nim rzęsy codziennie. Podejrzewam też, że będę do niego z chęcią powracać. 


Na sam koniec sprawa nie związana z kosmetykami. Wyprzedaję rzeczy, zarówno swoje jak i mojej mamy. Osoby zainteresowane zapraszam na profil Allegro - tutaj. :) 

18 komentarzy:

  1. Również zakochałam się w kremach aloesowych :P świetnie działają na wszelkie trądziki i inne syfki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiona jestem tą wodą termalna. Mogłabyś coś więcej o niej napisać w najbliższym czasie ? ;) Jeśli to nie problem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście Kochana, niedługo pojawi się cała recenzja ze wszystkimi informacjami :).

      Usuń
  3. muszę wypróbować wodę termalną Uriage.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wodę termalną mam zamiar zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na recenzję kremików Bioluxe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maskara z Lovely jest też moim ulubieńcem ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. woda termalna najlepsza jaka mialam !

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainteresowałaś mnie produktami pielęgnacyjnymi. Z chęcią sprawdziłabym ich działanie u siebie i chyba niedługo to zrobię.
    Tusz mam, uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. woda termalna to oczywiście mój nr 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żółty tusz Lovely też bardzo lubię, ale zaciekawiły mnie też te dwa kremy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiły mnie kremy :) A tusz używam i bardzo lubię, męczę już piąte opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wody termalne na lato są genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo jestem ciekawa tych kremów :) Mam ten tusz i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.