Isana Med, Urea Dusche (Żel pod prysznic z mocznikiem 5%)

09:16
Sesja powoli wlecze się do przodu, znów nie chce się skończyć i zamęcza studentów. Mimo to jestem już parę rzeczy do przodu, co mnie bardzo cieszy. Zapraszam was dzisiaj na coś luźniejszego, a tym samym na 101 post na blogu, gdyż nie zauważyłam, iż poprzednia notka była tą setną. :D 
Chyba zamęczę Was recenzjami z serii Isana. Co chwila pojawia się coś nowego, ale wkrótce ta częstotliwość zmaleje, ponieważ więcej takich produktów nie posiadam. Jak dotąd na tych produktach zawiodłam się tylko raz. Pewnie pamiętacie felerny peeling do ciała, który do niczego się nie nadaje. Wiedziałam, że skoro wersja Soft się sprawdziła, to i z tym nie będzie żadnych problemów, ale reszta w recenzji. 


Opis producenta:
Żel pod prysznic z 5% zawartością mocznika (urea) obficie i intensywnie pielęgnuje skórę. Specjalny kompleks pielęgnacyjny z prowitaminą B5 wspomaga naturalną równowagę wilgotności skory i w ten sposób sprawia, że skora staje się delikatna i gładka. Żel delikatnie i łagodnie myje skórę. Skora staje się świeża i aksamitnie gładka w dotyku. Cechuje się świeżym zapachem. Bez barwników. pH neutralne dla skóry. Tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie. 

Skład:
Chyba wszystkie żele z tej serii mają bardzo podobny skład. Różnią się jednak jednym składnikiem, którym jest mocznik, znajdujący się na początku wyliczanki w tym przypadku. Żadnych silikonów, alkoholi czy parabenów. Mimo, że zawiera w sobie SLS czy substancje zapachowe to nie jest tak źle. Jeśli interesuje Was analiza, zapraszam do recenzji wersji Soft - tutaj



Wszystkie produkty tej marki posiadają tak skromnie, minimalistyczne w szacie graficznej opakowania, że pewnie gdyby nie ich niska cena to w ogólnie nie zostałby zauważone. 
Każde opakowanie jest ładnie oraz solidnie wykonane, choć wiecie już, że mam zastrzeżenie, co do zamknięcia butelki, które potrafi przysporzyć nerwów albo o podniesienie ciśnienia.
Każdy żel ma pojemność 250 ml, a kupowanie ich w promocji za około 4 zł to żaden wydatek. Przypominam, iż markę Isana można znaleźć tylko w Rossmanach. Wydajność mają przeciętną, mydła oraz żele pod prysznic to jedne z najbardziej zużywalnych produktów w domu, bo jak postawi się je na półce to skorzysta mama, tata, a nawet pies. U nas wytrzymał około 2,5-3 tygodnie, a potem trafił do torby z projektem denko. 
Przypadł mi to gustu lekko cytrusowy, słodki zapach tych żeli. Szkoda, że nie utrzymuje się na ciele po myciu. Całkowicie bezbarwny, ma odpowiednią konsystencję, choć pieni się słabo, jeśli używamy do mycia naszych rączek. Ja osobiście zawsze używam myjki i w tym wypadku przy niewielkiej ilości produktu tworzy się ładna, gęsta piana. 
Delikatny żel cudownie oczyszcza skórę ze wszystkich zanieczyszczeń. Pozostawia po sobie miękkość oraz delikatność. Znajdujący się w składzie mocznik przy pielęgnacji nawilża naszą skórę, a późniejszy balsam czy oliwka mogą stać się zbędne. Tym samym także nie wysusza. Może nadawać się do depilacji czy dbania o strefę intymną. Nie podrażnił mojej wrażliwej skóry, ale pomagał ,,leczyć" ewentualne problemy, który się pojawiły. 

Pisałam już to przy wersji Soft - mogę go śmiało polecić, z czystym sumieniem. Ja byłam z niego bardzo zadowolona i kto wie czy do niego nie powrócę. 


12 komentarzy:

  1. U mnie w domu również używamy tych żeli, a tej propozycji jeszcze nie zakupiłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie będę kolejne testować, ale ten szczególnie przypadł domownikom do gustu :).

      Usuń
  2. Byłam z niego bardzo zadowolona i był miłą odmianą po bardzo intensywnie pachnących żelach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam balsam z tej serii i bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, muszę jeszcze wersje z 10% mocznikiem wypróbować.

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze tego żelu. Aktualnie używam krem do rąk z Isany z mocznikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem z Isany to fenomen. Posiadam już drugie opakowanie i nie zamienię go na nic innego :D.

      Usuń
  5. to zdecydowanie coś dla mnie bo ja uwielbiam a raczej moja sucha skóra uwielbia mocznik

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam go, ale zaciekawiłaś mnie. Szczególnie tą zawartością moczniku w składzie.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.