Visage - Waterproof Eyeliner Pencil - Kredka do oczu

08:08
Zanim przejdę do meritum sprawy mam do Was małe pytanko. Doszły mnie słuchy, że po kliknięciu na konkretny post przeglądarka Chrome pokazuje komunikat o złośliwym oprogramowaniu. Czy miałyście taką sytuacją i czy trwa to nadal?
Prosiłabym, aby któraś z Was dała mi znać, bo nie wiem, co mam z tym zrobić.
~~~~
Troszkę ostatnio mało było kolorówki, pomijając post z początku tygodnia o pudrze z Bell :D. Postaram się teraz parę recenzji napisać, a następna także będzie o kredce :D. Skupmy się jednak na teraźniejszości i zapraszam na recenzję ;). 


Opis producenta:
Waterproof Eyeliner Pencil marki Visage. 
Drewniana kredka do oczu. Posiada odpowiednio miękką konsystencję, która łatwo rozprowadza się na powiece i nie zbiera w jej załamaniach. Umożliwia wyrysowanie precyzyjnych kresek za jednym pociągnięciem ręki. Produkt dostępny w wersji matowej w odcieniu bieli. 



Natrafiłam na tą kredkę robiąc zamówienie na Lady MakeUp. Znajdziecie ją dokładnie - tutaj. Zachęciła mnie przede wszystkim cena (1,50), a wiecie, że lubię tanie perełki do makijażu, jak również kwestia wodoodporności, która jak dla mnie świadczy także o dłuższej wytrzymałości produktu.
Lubię biel przede wszystkim na linii wodnej, ale stosują ją także w zewnętrznym kąciku oraz pod łukiem brwiowym, dla powiększenia i rozświetlenia oka. Robię tak w każdym swoim makijażu. Pod tym kątem także oceniam wszystkie białe kredki, ponieważ kreska na górnej powiece w tym kolorze mi nie odpowiada.




Jest to zwykła, tradycyjna kredka o prostej szacie graficznej, z końcówką odpowiadającą odcieniowi. Zazwyczaj kredki tego rodzaju posiadają również zatyczkę, jest tak i w tym przypadku. Trzyma się ona całkiem nieźle, nie trzeba się z nią siłować, jednakże uważam, że w kosmetyczce po prostu by się otworzyła.
Pierwszym jej minusem jest zbyt twarda konsystencja. Niby ładnie i bezproblemowo rysuje się nią po skórze, ale roztarcie jej palcem to wyższa szkoła jazdy. Myślałam, że ciepło paluszków ją trochę rozgrzeje i będzie się ładnie blendować - pomyliłam się. W dodatku po roztarciu staje się jakby transparentna, mało widoczna. Kolejną cechą konsystencji jest suchość, przez co włazi w każde zagłębienie skóry, a nie wygląda to estetycznie. Mam nadzieję, że będzie ten efekt widać na dłoni, jeśli nie to musicie mi wybaczyć. Wnioskuję, że kreska narysowania nią na górnej powiece odbiłaby się w szybkim tempie. Jako baza dla podbicia pigmentów cieni byłaby tragiczna.




Na linii wodnej natomiast nie daje żadnego efektu. No, może troszkę przesadziłam. Półprzezroczystą mgiełkę koloru widać. Jako baza pod inne, lepsze kredki także się nie nadaje. Powiększenia, odświeżenia oka nią nie uzyskamy, a nawet, jeśli zadowalałaby kogoś półprzezroczysta powłoczka, to zniknie w przeciągu godziny.
Mniemam, że owa wodoodporność jest bajeczką, ponieważ zmywa się w przeciągu sekundy, a jeśli nie daje sobie rady z linią wodną to już w ogóle. Posiadam inne kredki, które nie mają tego przymiotnika, a są o niebo lepsze. 

Będę musiała na nią znaleźć jakiś sposób, bo bardzo nie lubię jak coś zalega mi w zapasach. Chyba za dużo od niej oczekiwałam. Czasami tanie nie jest dobre.
Szczerze nie polecam. 


Stosujecie białe kredki, czy wolicie cieliste?

20 komentarzy:

  1. kredka z avonu wygląda lepiej na linii wodnej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam kredkę NYX ;) Śliczne masz oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubię kredek do oczu

    zapraszam serdecznie do mnie na nowa notkę,
    tym razem będzie to recenzja produktów od allepaznokcie.pl

    http://iamemilia.blogspot.com/2014/05/recenzja-allepaznokciepl.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie przepadam za białymi kredkami, moim zdaniem są mniej funkcjonalne niż cieliste. Cielista mniej się odznacza, przez co daje naturalny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja wole bardziej cielisty kolorek niż taki biały odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wyświetla już żadnej informacji o zagrożeniu. Z reguły tak się dzieje kiedy masz na stronie link do strony zagrożonej (np w blogrollu).
    Co do kredki, to warto było się przekonać. 1,50 to nie jest jakaś duża kwota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką informację właśnie pokazywało i dziękuję za danie mi znać, że to już nie wyskakuje. :)

      Usuń
  7. Szkoda, że w żaden sposób się nie sprawdziła. Mam ochotę na białą kredkę w roli bazy pod kolorowe kreski :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tam wolę jednak cieliste kredki na linii wodnej :) zapraszam na nowy wpis: kkarmelova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam codziennie białej kredki ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. białych kredek nie używam, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też ją mam i szału nie robi. Najczęściej używam jej rozświetlając łuk kupidyna i brwiowy. Do niczego innego się niestety nie nadaje.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.