Ograniczamy wypadanie włosów? - Elfa, Green Pharmacy, Olejek łopianowy ze skrzypem polnym

Czy czujecie wielkie poirytowanie, gdy za każdym razem jak myjecie głowę wyciągacie z odpływu wielką kępę włosów? Czy przeczesując włosy czy to palcami lub szczotką ciągnął się długie niteczki włosów? Jeśli tak, to solidaryzuje się z Wami. Postanowiłam w końcu coś z tym zrobić i zaczęłam szukać produktów, które pomogłyby mi w ograniczeniu tego efektu, chociażby w małym stopniu. 


Opis producenta:
Naturalny olej z łopianu odżywia, wzmacnia strukturę keratynową, cebulki i zakotwiczenie włosa w skórze głowy. Pobudza wzrost włosów. Działa przeciwzapalnie i przeciwłupieżowo. Ekstrakt skrzypu polnego jest uznanym, naturalnym składnikiem do włosów wypadających, że skłonnością do łupieżu. Włosy stają się gęstsze, mocne i lśniące. 

Sposób użycia:
Ciepły olejek wmasować w skórę głowy u nasady włosów, pozostawić na 20-30 minut, następnie umyć włosy szamponem. Stosować zabieg 1-2 razy w tygodniu. 

Skład:Vegetable Oil, SC-CO2-extract Arctium Lappa (Burdock), Zea Mays (Com) Oil, Equisetum Arvense Extract, BHT 

Pierwszym produktem, jaki do mnie trafił stał się olejek łopianowy ze skrzypem polnym, który wybrałam, ponieważ mam tendencję do łupieżu. Można jednakże dostać także wersję z papryką i kiedyś ją wypróbuję.
Ma świetny skład. Same olejki i ekstrakty, żadnych świństw czy zakamuflowanych okropieństw.
Produkty Green Pharmacy można dostać praktycznie w każdej większej drogerii. Buteleczka olejku mająca 100 ml kosztuje około 7 złotych, nie jest to, więc wielki wydatek.
Zacznijmy standardowo od pakowania, które jest strasznie tandetne oraz niepraktycznie, niczym prosto od chińczyka. Za każdym razem jak na nie patrzę to chce mi się śmiać. Dobrze, że przez zabarwiony na odcień ciemnego brązu plastik widać ile produktu pozostało w środku. Główną przyczyną mojej oceny jest otwór dozujący. Pogratulować temu, który wymyślił, aby do olejku mającego dosłownie konsystencję wody, zastosować otwór jak do butelki od picia. Przez nieuwagę można wylać sobie na rękę całe opakowanie. Producencie! Gratuluję pomysłu! W dodatku paćka się niesamowicie, przykleja się do niego wszystko i nie da się tego wyczyścić.




Wydajność to raczej kwestia sporna, ponieważ zależy pewnie od tego, jaki sposób aplikacji zastosujemy. Polecam uważnie wylać odrobinę olejku na dłoń, rozsmarować go i dopiero potem wpasować przy skórze głowy. Dzięki tej metodzie produkt staje się odrobinę bardziej wydajny. Na moim przykładzie: stosuję olejek raz w tygodniu od marca i zużywałam mniej więcej połowę opakowania.
Zimny czy ciepły? Można to zrobić na dwa sposoby. Po pierwsze nałożyć zimny olejek a potem suszarką oraz ciepłym strumieniem powietrza go podgrzać. Po drugie wylać odrobinę do jakiegoś mniejszego naczynia i wstawić na kilka sekund do mikrofalówki. Ciepły olejek ma zdecydowanie lepsze działanie, ponieważ łuski włosach się otwierają a składniki lepiej wchłaniają.
Według mnie olejek odrobinę cuchnie, na szczęście zapach nie zostaje na włosach, ale smrodki to kwestia indywidualna.
Wypłukanie olejku to kolejna trudność. Głowę trzeba umyć dwa albo nawet trzy razy, aby wymyć wszystko. 




Jak się zapewne spodziewacie włosy wypadają mi nadal. Zawsze po wypłukaniu go z odpływu wyciągałam sporą ilość włosów, ale za to w ciągu tygodnia zauważałam, że wypada ich odrobinę mniej. Nie zanotowałam znacznej poprawy kondycji włosowa, ponieważ to zapewniają mi maski keratynowe, które stosuję, ale ogromnym zaskoczeniem stało się to jak szybko zaczęły rosnąć mi włosy. W lutym linia sięgała mi odrobinę poza brodę, minęły 3-4 miesiące a ja mam włosy, które z przodu przekraczają mi obojczyki, a z tyłu łopatki. W dodatku włosy stały się odrobinę gęstsze, co widać po grubości kucyka. 
Plusem jest fakt, że nie pogorszył ani nie poprawił stanu skóry głowy, więc jest bezpieczny w stosowaniu. Podobno łopian ma także właściwości, które mają zapobiegać szybszemu przetłuszczaniu się włosów. Jednakże jak miałam potrzebę myć głowę co dwa dni, to nadal ją posiadam. 

Mimo minusów z efektów jestem dość zadowolona, szczególnie ze szybszego porostu. Będę go nadal stosowała. 

Macie z nim jakieś doświadczenia? 


19 komentarzy:

  1. Miałam ochotę wypróbować szczególnie wersję z papryczką i jak znam siebie to pewnie i tak się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę wypróbować :)
    ps. proponuję zmienić czcionkę w postach, nie wyświetlają się polskie znaki i nieestetyczie to wygląda
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, pierwszy raz słyszę o takim problemie. U mnie wyświetla się wszystko poprawie. Dziwne.
      Dziewczyny! Czy któraś z Was tak jeszcze ma?!

      Usuń
  3. No cóż, mnie jakoś nie przekonał :D Jak na razie najlepszym olejkiem jaki miałam była Amla, teraz wymieniłam ją na Vatikę i mam nadzieję, że sprawdzi się równie dobrze ;) A ten otwór, to rzeczywiście jakaś pomyłka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała zwrócić uwagę na te olejki :).

      Usuń
  4. Możliwe, że się skusze na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go i jest świetny ;) Ten z papryczką też jest bardzo dobry .

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje wlosy wypadaja strasznie! Szukam jakiegos cudownego kosmetyku ale ciezko mi idzie :/ wersje z papryczka mialam ale przyznaje systematycznosc to nie jest moja mocna strona. Tak jak u Kochana zauwazylam jakies tam efekty, bo wlosy faktycznie rosly szybciej ale liczylam na cos wiecej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie także liczyłam na coś więcej, ale jak już włosy zaczęły mi szybciej rosnąć to zapomniałam o reszcie :D.

      Usuń
  7. widziałam i już kilka razy był w moich łapkach, ale nigdy nie wrócił ze mną do domu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś odżywkę do włosów z Green Pharmacy i strasznie się zraziłam do tej firmy. Włosy były tłuste i okropnie się plątały po niej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam szampon i było bardzo podobnie i ta pewno nigdy więcej się na ich produkty tego typu nie zdecyduję.

      Usuń
  9. Nie używałam olejków z tej firmy, aktualnie stosuję olej kokosoy

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używałam wersji z czerwoną papryczką i nie wspominam jej zbyt dobrze :/ Miałam podobne wrażenie, że po każdym użyciu wypada jeszcze więcej włosów :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziś zaczęłam kurację z tym olejkiem i mam spora nadzieje na poprawę, Głownie zależy mi na zagęszczeniu zakoli, które strasznie mi się przerzedziły i wyglądają strasznie ;((((((((

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.