La Roche Posay, Effaclar Duo - Krem eliminujący zmiany trądzikowe o podwójnym działaniu

Chciałam się pozbyć trądziku. Niechcianych niespodzianek, które strasznie mnie denerwowały. Postanowiłam iść za doświadczeniem wielu dziewczyn i wypróbować bardzo słynny krem firmy La Roche-Posey - Effaclar Duo (KLIK).
Niestety pełnowymiarowe opakowanie kosztuje około 50-60 zł, w zależności od apteki czy drogerii. Jako że mnie w żołądku ściska jak mam wydać jednorazowo tyle pieniędzy na krem, to musiałam wymyślić jakiś inny sposób. Kurację już zakończyłam. Czy wrócę do niego ponownie? 



Opis producenta:
Effaclar Duo jest kompletną pielęgnacją zawierającą 4 składniki aktywne, aby skutecznie działać na dwa główne objawy trądziku:
- zapalne zmiany trądzikowe (krosty i grudki): niacynamid i pirokton olaminy, aby oczyścić skórę i chronić przed powstawaniem nowych zmian trądzikowych,
- zaskórniki: połączenie LHA z kwasem linolowym, aby odblokować pory i eliminować martwe komórki odpowiedzialne za ich zatykanie.
Uzupełnieniem składników aktywnych jest woda termalna z La Roche Posay o właściwościach kojących i zmniejszających podrażnienia.
Po 4 tygodniach pory są odblokowane a zapalne zmiany zredukowane. Skóra jest gładka i oczyszczona. Krem długotrwale przywraca równowagę skórze, aby nadać jej zdrowy wygląd. Na początku stosowania stan skóry może się przejściowo pogorszyć.

Skład:
Aqua/Water, Glycerin, Cyclohexasiloxane, Hydrogenated Polyisobutene, Niacinamide, Isopropyl Lauroyl Sarcosinate, Ammonium Polyacryldimethyltauramid E/Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, Silica, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Sodium Hydroxide, Salicylic Acid, Nylon-12, Zinc PCA, Linoleic Acid, Pentaerythrityl Tetra-Di-T-Butyl, Hydroxyhydrocinamate, Capryloyl Glycine, Capryloyl Salicylic Acid, Caprylyl Glycol, Piroctone Olamine, Myristyl Myristate, Potassium Cetyl Phosphate, Glyceryl Stearate SE, Parfum/Fragrance 

Wybaczcie, że nie przeanalizowałam całego składu, ale to z czystego lenistwa. Jest on jednak bardzo przyjemny. Nie ma parafiny i innych okropnych składników, co mnie bardzo cieszy.
Moim sposobem na stosowanie tego kremu stały się próbki o różnych pojemnościach od 2 do 5 ml. Kupowałam je na allegro i często nawet zakupienie 40 ml wychodzi taniej niż zakup standardowego produktu w drogerii. Jakoś ,,biedny" student musi sobie radzić :D.
Próbki 2 ml mają najczęściej formę saszetek, zaś większe tubek, wykonanych z plastiku. Niestety jest on dość twardy i sztywny, przez co nie da się wycisnąć wszystkiego. Pod koniec konieczne jest przecięcie tubki, aby móc wykorzystać sporą resztę, która pozostała w środku.
Bardzo przyjemny w stosowaniu krem. Rozprowadza się bajecznie, a wchłania wręcz błyskawicznie, co mogłoby świadczyć, że nadawałby się do stosowania pod makijaż, osobiście nie polecam tej metody, ponieważ ma tendencje do mocnego przesuszania skóry, szczególnie w bardzo wrażliwych miejscach. Ma delikatnie lejącą się, półprzezroczystą konsystencję oraz przyjemny zapach, który nie jest wyczuwalny na buzi. Nie miałam wielu próbek w swojej kolekcji, więc mogę pokusić się o stwierdzenie, że wydajność jest niczego sobie, a niewielka ilość produktu wystarcza na pokrycie buzi.
Zaczynając kurację z Effaclar Duo musicie liczyć się z tym, że pierwsze, co to Was wysypie. U mnie stało się w najmniej oczekiwanych miejscach, czyli tam gdzie nigdy wcześniej trądziku nie posiadałam, na policzkach. Następnie w dość szybkim tempie, krem powinien pomóc to wyleczyć.
Stosowałam go więcej nic miesiąc, zawsze wieczorem na dobrze oczyszczoną twarz, omijając okolicę oczu. Spora ilość zaskórników, którą posiadam w stresie T, stała się mniej uciążliwa przez to, że zrobiły się płytsze w swojej strukturze. Większość zaczerwienień, blizn i zmian po trądzikowych odeszła w zapomnienie, tym samym pięknie ujednolicając kolory skóry. Miałam wielkie oczekiwania, zaczynając stosować ten krem i przeżyłam jeden wielki zawód. Mojej nadziei na zlikwidowanie podskórnych grudek trądzikowych oraz innych zmian niestety nie spełnił :(. Mimo regularnego stosowania niedoskonałości nadal wyskakiwały, a korektory nie leżały bezczynnie. Aczkolwiek cera stała się gładsza oraz bardziej miękka, a suche skórki zniknęły prawie całkowicie.
Po zakończeniu kuracji czekało mnie kolejne rozczarowanie. Otóż powrócił trądzik w tradycyjnych miejscach. Nie wiem czy świadczy to o, krótkotrwałym działaniu kremu, czy też moja skóra jest taka dziwna. :( 

Najwidoczniej moja skóra wymaga czegoś więcej i na pewno nie napiszę, że jest to zły produkt, biorąc pod uwagę to ilu kobietom pomógł. Czy wrócę do niego ponownie? Nie jestem w stanie tego stwierdzić, chociaż nie chcę go całkowicie skreślać. 


Stosowałyście? Pomógł? :) 

*zdjęcie pełnowymiarowego opakowania ściągnięte z jednej ze stron aptecznych 

10 komentarzy:

  1. Ja też kuruję się próbkami. Jestem w połowie pierwszej i dużej różnicy nie widzę. Nie wysypało mnie, zaskórniki nie odeszły, jedyne co mogę powiedzieć, to to, że zminimalizował zaczerwienia na policzkach.

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda ze sie nie sprawdził, też mam problem z trądzikiem ;|

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi ostatnio Pani w aptece poleciła żel polskiej firmy i jest bardzo dobry, a kosztował zaledwie 6 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, a można się dowiedzieć jaki to żel?

      Usuń
  4. ja nie mam problemów z trądzikiem i nie używałam tego produktu, ale szkoda, że się nie sprawdził, bo same zachwyty nad nim są.

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie chcę zaczynać kuracji w której na samym początku mnie wysypie :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, ze sie u Ciebie nie sprawdzil :/ Ja przez wiele lat uzywalam acnefanu, oczywiscie z wiekszymi czy tez mniejszymi sukcesami. Pozniej 3 krokow clinique i, bylo lepiej ale wychodzily mi podskorne wielkie grudy bolace wiec miejscowo detreomycyne i jakos przeszlo :) zycze Ci zebys znalazla szybko swoj sposob na tradzik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam go nadal, ie daje mi jakiegoś mega efektu ale widzę poprawę na twarzy. Na początku u mnie było bardzo źle ale z czasem skóra wygladała coraz lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Stosowałam i zachwalam (także to były próbki ;)), jednak za drogo dla mnie. Stosuję serię Accos i pochwalam - raz na miesiąc 1 punkcik czy 2 wyskoczą (no max 3). Czasem warto poszukać go na jakiejś promocji, aczkolwiek mydełko - http://www.doz.pl/apteka/p52308-Accos_kostka_myjaca_skora_tradzikowa_100_g - wystarcza na długo.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.