Alterra, Szampon nawilżający do włosów suchych i zniszczonych granat i aloes

15:11
Nieraz już wspominałam, że odżywkę z tej serii produktów Alterra po prostu kocham. Po za tym świadczy o tym ilość opakowań, które zdążyłam już zużyć.
Gdy skończył się szampon z Garnier, który naprawę polubił się z moimi włosami, nie wiedziałam, co zrobić i wtedy przypomniałam sobie, że obiecałam sobie oraz Wam przetestować także szampon Alterry. Oto jest i recenzja. 


Opis producenta:
Do produkcji szamponu nawilżającego zastosowano specjalnie dobrane składniki najwyższej, jakości: wartościowa kompozycja pielęgnacyjna z wyciągami z aloesu, granatu i kwiatów akacji pielęgnuje włosy, nawilża je i dostarcza włosom zniszczonym nowej energii.  

Skład: Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Sodium Coco Sulfate, cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Lauroyl Sarcosine, Punica Granatum Extract*, Aloe Barbadensis Extract*, Acacia Farnesiana Extract, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Alcohol*, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronellol**, Citral**.
* surowce pochodzące z uprawy kontrolowanej biologicznie.
** naturalne olejki eteryczne.


Skład jest całkiem przyjemny, nawet nie chce mi się do niczego przyczepić. Obiecane przez producenta ekstrakty są obecne na ósmym, dziewiątym miejscu.
Wszystkie produkty marki Alterra dostępne są w każdym Rossmanie. Zarówno szampony, jak i odżywki czy maski do włosów kosztują do 10 zł, a w promocji zazwyczaj około 5-6 zł.
Opakowanie typowe dla tej marki. Wykonane z twardego tworzywa, które mnie strasznie denerwuje, ponieważ wszystkiego nie da się z butelki wycisnąć, a przecięcie jej jest praktycznie niemożliwe.
Dość gęsty w swojej konsystencji szampon, w moim mniemaniu słabo się pieni, chyba, że zaaplikuje się go sporą ilość, a co za tym idzie 200 ml produktu, nie starcza na długo. Podobnie jak wszystkie specyfiki z tej serii ma ładny zapach, który niestety nie utrzymuje się na włosach.
Spełnia bardzo dobrze podstawową rolę szamponu, czyli oczyszcza. W tym temacie radzi sobie nawet całkiem nieźle z olejkiem łopianowym, który z głowy jest ciężko wypłukać. Nie swędzi mnie po nim skóra głowy, a też nie obciążył moich narażonych na to włosów. Kłaczki są sypie, delikatne oraz miękkie, ale się elektryzują. Zauważyłam także szybsze przetłuszczanie się, szczególnie w okolicach przedziałka. Nawilża bardzo delikatnie, dużo lepszy efekt daje odżywka z tej samej serii. Nie plątał mi włosów, a późniejsze rozczesywanie nie było jakoś uciążliwe. 

Nie ma, co się rozpisywać więcej. Chyba już do niego nie powrócę, szczególnie za słabą wydajność. Nie wywołał u mnie efektu wow, jak odżywka, a okazał się być zwykłym, przeciętnym szamponem. 

Miałyście? Jak się sprawdził?


8 komentarzy:

  1. Nie używałam tego szamponu, ale bardzo lubię odżywkę... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie szampony z Alterry strasznie plączą włosy i nie nadają się dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam i całkiem nieźle się spisywał chociaż najlepiej podpasowała mi wersja z papają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam jego miniaturkę i mam zamiar skusić się na wersję pełnowymiarową.

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro potrafi przetłuścić, to pozostanę przy odżywce oraz masce z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super bloga prowadzisz ;)
    http://autografy-patrycji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie używałam produktów firmy Alterra, może najwyższa pora zacząć :) w końcu tanie, nie znaczy złe :) zapraszam do mnie: kkarmelova.blogspot.com ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubie alterrę, ten szampon też :) bardzo sympatyczny blog, poczytałam, pooglądałam i chętnie będę wpadać częściej dlatego obserwuję :) jeśli masz ochotę zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.