Ulubieńcy kwietnia

08:56
Wiosna zagościła u nas już na stałe i pozostaje nam się cieszyć piękną pogodą oraz czerpać z niej, co najlepsze. Kończy się tym samym kwiecień, a ja zaczynam sobie powoli uświadamiać, że znów goni mnie sesja. Czeka mnie dużo roboty, ale postaram się nie zaniedbywać bloga, to Wam obiecuję.
Podsumujmy ten miesiąc ulubieńcami. 



Kremowy cień od Maybelinne, Color Tattoo (recenzja) w odcieniu Permanent Taupe to nie tylko mój wieczny ulubieniec, ale i odkrycie roku. Będę powtarzała do znudzenia, że kocham ten produkt. Używam go codziennie, a cały makijaż oczu czy brwi można wykonać tylko przy jego pomocy. Jeśli wycofają lub przestaną produkować tą serię to oficjalnie ogłoszę żałobę. 
Recenzję moich dotychczasowych ukochanych kredek z Avonu możecie znaleźć na blogu, ale odkryłam coś, co także jest godnego uwagi. Essence, Long Lasting Eye Pencil (01 Black Fever) to naprawdę bardzo dobra kredka, idealna nie tylko do smokey eye, ale do prostego podkreślenia oka. Recenzja w swoim czasie się na pewno pojawi ;).



Pędzelek z Essence (recenzja) trafił do ulubieńców z jednego powodu. Uświadomiłam sobie, bowiem, że do makijażu oczu używałam tylko jego, a inne przybory poszły całkowicie w odstawkę. Nic dodać nic ująć. 




Emulsja do ciała do bardzo suchej i szorstkiej skóry od Isany (recenzja), zmieniła moje podejście do wszelkich balsamów. Gdyby moja skóra potrafiła, to pewnie dziękowałaby temu produktowi codziennie za to, co uczynił. Jak tylko go wykończę to z wielką chęcią wypróbuję wersję z 10% mocznikiem. 
Ostatnim ulubieńcem została szmatka muślinowa (recenzja). Od momentu zakupu używam jej codziennie do demakijażu. Zredukowała potrzebę robienia peelingu od dwóch do jednego zabiegu w tygodniu. Pozwoliła mi zredukować w większości suche skórki, a niedoskonałości znacznie się zmniejszyły. Same plusy! :) 

A jak Wasi ulubieńcy? :*
Majówka w domku czy wyjeżdżamy? 

9 komentarzy:

  1. Color Tattoo muszę wreszcie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również bardzo lubię produkty essence oraz cień tattoo, chociaz używam go dopiero od dwóch dni:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kredkę z Essence i podzielam Twoją opinię :) Świetna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też musze sobie chyba sprawić taka szmatke ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te kredki z Essence też bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szmatkę muślinową koniecznie muszę sobie kupić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele słyszałam o tym balsamie Isany, wiele dobrego oczywiscie ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten balsam i jestem z niego bardzo zadowolona :)
    A pędzelki z Essence są naprawdę porządne, mam 3 i bardzo je lubię.
    Zapraszam do siebie.
    http://chemical-cheap.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.