Nie dla mnie Neutrogena, Formuła Norweska, Hand & Nail Cream.

09:11
Miał być post o beznadziejnej matowej szmince, jednak początek wiosny mi nie służy i wywaliła mi opryszczka, opowiem więc Wam o kremie, który posiadałam jeszcze przed zachwalaną przeze mnie Isaną. Teraz coraz bardziej przekonuje się, że ten Rossmannowski kosmetyk, okazał się być ideałem i będę kupowała tylko go. 


Opis producenta:
Krem do rąk i paznokci Neutrogena Formuła Norweska łączy bogactwo Formuły Norweskiej i pantenolu, aby w wyjątkowy sposób pielęgnować dłonie i paznokcie. Innowacyjna formuła kremu:
- sprawia, że paznokcie są dwa razy mocniejsze i pomaga zmiększyć skórki,
- intensywnie nawilża i odżywia skórę
- dzięki nietłustej konsystencji szybko się wchłania. 
Sposób użycia: Wmasować krem w skórę dłoni oraz paznokcie. Stosować codziennie. 


Skład:aqua, glycerin, isononyl isononanoate, dimethicone, cyclopentasiloxane, cetearyl alcohol, behenyl alcohol, panthenol, cyclohexasiloxane, paraffinum liquidum, cetyl alcohol, glyceryl stearate, phytantriol, xylitol, anhydroxylitol, xylitylglucoside, allantoin, bisabolol, trisiloxane, cetearyl glucoside, paraffin, cera microcristallina, ceteth-20, steareth-20, PEG-75 stearate, xanthan gum, VP/hexadecene copolymer, tocopheryl acetate, disodium EDTA, phenoxyethanol, methylparaben, propylparaben, parfum


Całą gamę produktów Neutrogery, można nabyć w przeważającej większości drogerii, a nawet marketów. Trzeba przyznać, że 15 zł, w promocji około 10-11, za 75 mililitrową tubkę kremu, to całkiem sporo. Kupując go miałam więc spore oczekiwania, nawet spodziewając się, że może przebije Isanę.
Opakowanie w tradycyjnych dla tej marki kolorach, wykonane z dobrego, miękkiego tworzywa, zamykane jest na typowy ,,klik". Otwór dozujący w zupełności nie budzi żadnych zastrzeżeń i wydobywa się z niego odpowiednia ilość produktu. Wielkość idealna do torebki, czy do zabrania ze sobą w podróż. 
Zapach ma typowy dla produktów tej marki, żadnego zaskoczenia tutaj nie ma. Mam problem z określeniem jego konsystencji, gdyż nie nazwałabym jej kremową, ale bardziej ,,żelowopodobną" i też ciężko byłoby określić ją jako tłustą, bowiem tutaj bardziej pasuje słowo - ciężka. Dzięki niej małe ziarenko grochu wystarcza, na wysmarowanie całych dłoni, a wydajność także można dodać do zalet. 



Co mnie do niego zraziło to efekt jaki daje. Prawdą jest, że szybko się wchłania, ale pozostawania na dłoniach śliski, odrobinę lepki film, który bardzo mi przeszkadza. Nie utrzymuje się to długo na rękach, ale razem z tym znika także wrażenie nawilżenia, natłuszczenia oraz miękkość, delikatność, jak i wygładzenie skóry. Poprawy kondycji moich paznokci, tym bardziej nie zauważyłam, mimo codziennego stosowania, a skórki odrobinę zmiękcza, przez co na przykład łatwiej je wyciąć. Tym samym większość obietnic producenta, okazują się być totalną bzdurą. 

Stał się moim kremem torebkowym, wiedząc, że mój chłopak czasami korzysta z tego co noszę ze sobą. Wykończę go, ale pozostanę przy swojej ukochanej Isanie, którą szczerze polecam. 

20 komentarzy:

  1. Cóż ten krem jest trochę przereklamowany, ale ja swojego idealnego kremu do rąk jeszcze nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam żadnego kremu tej firmy, ale szczerze mówiąc kojarzyła mi się z bardzo dobrymi kremami do wymagających dłoni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi także się tak kojarzyła, ale do czasu.

      Usuń
  3. lubię ten krem ale cena jest zawyżona dla jego jakości ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Neutrogena dodatkowo ma to do siebie, że przy ciągłym stosowaniu więcej robi szkód niż pożytku, chodzi mi przesuszanie...

    OdpowiedzUsuń
  5. uważam, że neutrogena jest trochę przereklamowana, mam dłonie wymagające regeneracji i odżywienia a nawet krem zimowy nie spisuje się jakoś rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje dłonie nie wymagają zbyt wiele, wiec Neutrogenę bardzo sobie cenie. Szkoda, ze u Ciebie się nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakos przez reklamy zawsze myslalam ze to taki rewelacyjny krem ;) coz, dalam sie nabrac :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na opryszczkę najlepszy jest Carmex, ale musi być używany regularnie (raz dziennie), a nie doraźnie ;) Co do kremu, to dawno już nie miałam nic z Neutrogeny. Chyba też pozostanę przy Isanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za poradę, gdzieś wala mi się chyba stary Carmex to spróbuję :). Isana górą! :D

      Usuń
  9. mam ten krem, ale u mnie szału nie wywołuje taki zwykły, również wole Isane, ale zużyć trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam kremy do rąk, ten przetestowała bym z ciekawości jak u mnie się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla moich rąk wystarczy byle jaki kremik i są zadowolone. Moi rodzice za to uwielbiają Neutrogenę. Ja kocham pomadkę tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. skoro pozostawia tłusty film to na pewno nie dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.