Garnier Skin Naturals, Miracle Skin Perfector - Upiększający BB krem 5 w 1

09:08
Dzisiejszego bohatera pewnie większość z Was zna i był on już opisywany mnóstwo razy, ale postanowiłam też coś o nim wspomnieć.
Nadeszła wiosna, za tym lepsza pogoda, a im cieplej tym wiele dziewczyn myśli o zmianie podkładu na coś lżejszego. Jestem jedną z nich. Kremy BB, czyli Beauty Balm Perfector, przywędrowały do nas z Azji i to właśnie produkty z tej części świata, są najbardziej polecane, gdyż posiadają w składach to co powinny, a u nas lubią oszukiwać. Bardzo długo byłam zwolenniczką tradycyjnej tapetki, nawet w lato. Zmieniłam zdanie w zeszłoroczne wakacje i obecnie nie wyobrażam sobie, aby stosować podkład przy wyższych temperaturach. Rok temu byłam jeszcze w tym temacie zielona, dlatego też zakupiłam produkt, na który w tamtym czasie był istotny szał. 


Opis producenta:
Krem BB (Beauty Balm Perfector) to kosmetyk wielofunkcyjny. Posiada właściwości nawilżające i korygująco-upiększające. Może być stosowany jako podkład, krem lub baza pod makijaż. BB stapia się z cerą, sprawiając że twarz jest naturalnie wygładzona, z wyrównanym kolorytem, bez efektu maski. Zawiera pochodną witaminy C i filtr UV.
Producent zapewnia nas o 5 cudownych właściwościach swojego kremu BB:
- Nawilża 24h
- Wyrównuje koloryt
- Koryguje niedoskonałości
- Rozświetla
- Chroni przed promieniami UVA/UVB - SPF 15
Dostępny w dwóch odcieniach. Przeznaczony do cery normalnej i suchej.
Skrót `BB` w nazwie swojego kremu Garnier wywodzi od `Beauty Balm Perfector`, nie od `Blemish Balm Cream`. Wg deklaracji producenta jest to kosmetyk jedynie "inspirowany sukcesem azjatyckich kremów BB"

Skład:
Aqua, Isononyl Isononanoate, Isohexadecane, Glycerin, Alcohol denat., Peg-20 Methylglucose Sesquistearate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Methyl Glucose Sesquistearate, Cetyl Palmitate, Nylon-12, Cyclohexasiloxane, Propylene Glycol, Hydrogenated Polyisobutene, Stearyl Alcohol, Magnesium Aluminium Silicate, Phenoxyethanol, Parfum, Caprylyl Glycol, Lithium Magnesium Sodium Silicate, Disodium Edta, Linalool, Benzyl Salicylate, Limonene, Caffeine, Ascorbyl Glucoside, Geraniol, Cellulose Acetate Butyrate, Poly Phosphorylcholine Glycol Acrylate, Citral, Ammonium Polycryldimethyltauramide / Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, Polyvinyl Alcohol, Sodium Chloride, Butylene Glycol, Sodium Hyaluronate, [+/- May Contain CI 77891 / Titanium Oxide, CI 77491, CI 77492, CI 77499 / Iron Oxids


Swój egzemplarz, zamknięty w kartoniku, zakupiłam w Biedronce na promocji. Ogółem dostępny jest w praktycznie wszystkich drogeriach, a nawet marketach. Jego cena waha się w zależności od sklepu nawet od 12 do 20 zł za 50 ml.
Przeznaczony do skóry normalnej oraz suchej, występuje w dwóch odcieniach: dla cery jasnej oraz ciemnej. W krótkim czasie krem dorobił się wielu odmian m.in: dla skóry wrażliwej i mieszanej, przeciw zmarszczkom i dla wrażliwców. 

Opakowanie to tubeczka, zamykana na klik. Wykonana z dość miękkiego tworzywa, jest malutka więc swobodnie można ją zabrać ze sobą na wyjazd i nie zajmie dużo miejsca. Otwór dozujący mogę nazwać odpowiednim i wycisnąć z niego możemy tyle specyfiku ile potrzebujemy. 
Jak się domyślacie posiadam ten dla cery jasnej, choć w samym opakowaniu wydaje się być dość ciemny. Dopasowuje się jednak bardzo ładnie do odcienia naszej skóry, chociaż nie wiem jak sprawdzałby się przy totalnych bladziochach. Ma dość gęstą konsystencję o delikatnym cytrusowym zapachu i mam wrażenie, że pozostaje on na buzi, można go wyczuć w ciągu dnia. 



Zazwyczaj aplikuję go paluszkami lub, jeśli mam kaprys, pędzlem. Te dwie metody na szczęście dają bardzo podobny efekt. Przede wszystkim bardzo szybko oraz przyjemnie się go nakłada. Nie zasycha na buzi, ale tak jakby się wchłania dając tak mocny efekt rozświetlenia, że skóra wygląda na tłustą do potęgi. Konieczne jest więc chociażby delikatne przypudrowanie, po czym rezultat ten trzyma się w znośnym stanie przez dobre kilka godzin, chyba że mamy do czynienia z upałami, wtedy to już zależy od tego w jakim tempie i w jakiej ilości dana skóra wydziela sebum. Bardzo ładnie wyrównuje koloryt skóry, która wygląda zdrowo i naturalnie, aczkolwiek krycie jest słabe. Małe niedoskonałości czy zaczerwienienia pokryje ale przy większych już sobie nie radzi. Jeśli któraś z Was zmaga się także z cieniami pod oczami, tak jak ja, to konieczne będzie zastosowanie korektora. 




Na zdjęciach widać ten ciemny odcień, choć aby było to zauważalne musiałam nałożyć jego sporą ilość. Po jej zdjęciu oraz prawidłowym rozsmarowaniu kolor praktycznie stopił się ze skórą, ale jestem teraz bardzo blada więc i tak była różnica w odcieniach. 
Nie zauważyłam żadnych właściwości nawilżających, ale też nie wysusza skóry, nie tworząc przy tym niechcianych niespodzianek. Zawiera w sobie filtr UV o faktorze SPF 15. Doczytałam jednak, że deklarowaną wartość ochrony osiąga się przy zastosowaniu co najmniej 1,5 ml produktu na szyję oraz twarz. Zawsze lepsza jakakolwiek ochrona od żadnej. 
Bardzo wydajny w użytkowaniu specyfik. Stosowałam go od maja do października zeszłego roku i nie zużyłam nawet połowy opakowania. Duży prawdopodobieństwem jest to, iż nie zużyję go do końca, ponieważ ma ważność 12 miesięcy od otwarcia.
Nie ma tutaj mowy o ciemnieniu czy nierównomiernym ścieraniu, ale o znikaniu z twarzy pod koniec dnia. Robiąc demakijaż tylko niewielka ilość pigmentu, pozostaje zauważalna na wacikach. 


Na pewno nie jest to zły produkt, ale moje oczekiwania są dużo większe. Mogę go polecić młodym dziewczynom, które nie chcą stosować tradycyjnego podkładu, mają mało niedoskonałości na twarzy i szukają czegoś do wyrównania kolorytu cery. 

35 komentarzy:

  1. Nie dla mnie , ja potrzebuję czegoś mega kryjącego ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może CC, który jest bardziej kryjący? ;)

      Usuń
  2. Nie mam przekonania d kosmetyków Garnier i zaufałam tylko ich micelowi ;)
    Kremów BB zazwyczaj nie używam, chociaż odkryłam całkiem przyjemny CC z Gosha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała wypróbować ten micel, ale w kolejce czekają też inne produktu. Kiedyś to zrobię.

      Usuń
  3. Miałam kiedyś ten krem, ale dla mnie był niestety za ciemny i pozostawiał wyraźną granicę między twarzą a szyją (nawet po dokładnym rozsmarowaniu :/)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię czytać Twojego bloga. Podoba mi się to, że szczegółowo opisujesz każdy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, mam nadzieję, że ze mną pozostaniesz :).

      Usuń
  5. Ja ciągle szukam idealnego BB. Niestety jak na razie bez powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Używałam go kiedyś jak i również wersji do skóry mieszanej i tłustej, ale sprawdzały się one dość przeciętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja mam takie odczucia. Ufff... :D

      Usuń
  7. obecnie jestem w poszukiwaniach dobrego kremu BB, ale tracę nadzieje na pozytywne efekty :(

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedy był na niego szał kupiłam i jakoś mnie nie przekonał ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szał, szałem szkoda że efekty mizerne ;/.

      Usuń
  9. Szczerze to ja jeszcze nigdy nie miałam żadnego BB, jakoś nie jestem przekonana. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie szukasz czegoś lżejszego od podkładu to nie warto szukać ;).

      Usuń
  10. ja też lubię ten BB, choć niestety muszę nakładać go bardzo ostrożnie, bo nawet jaśniejszy jest dla mnie za ciemny, czasem też mieszam go z mega jasnym podkładem - tak czy siak podkład + krem to strzał w 10!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi średnio przypadł do gustu, będę szukała czegoś co spełni do końca moje oczekiwania. Bardzo się jednak cieszę, że u Ciebie się sprawdził :).

      Usuń
  11. Używałam kiedyś kremu BB z Garniera, ale w tej pierwszej wersji - tubka była bardzo wąska i nie była zamykana na klik. Krem w dodatku był bardzo rzadki, spływał z palców, kiedy się go wyciskało, a poza tym odcień Light był zdecydowanie za ciemny, poza tym wyglądałam cały czas, jakbym była spocona na twarzy czy coś, więc bez pudru ani rusz. Mogę Ci polecić krem BB z Yves Rocher - jest świetny :) Nie ściera się za mocno, jest naprawdę jaśniutki i matuje skórę, nie nawilża, ale też nie wysusza. Dla mnie jest mega :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie kolorystycznie mógłby być za ciemny. : (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i delikatnie by się dopasował ale dla zupełnych bladzioszków byłby za ciemny :).

      Usuń
  13. Miałam ten produkt dla mnie okazał się bardzo za ciemny :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. U sporej ilości osób się nie sprawdził. :(

      Usuń
  15. Posiadam odpowiednik dla cer mieszanej i tłustej. Działa, owszem, ale tylko z dobrym kremem i bazą, a chyba nie taka jest idea tego produkty. Dodatkowo najjaśniejszy odcień jest za ciemny, a w składzie jest tyle alkoholu, że od samego zapachu robi się niedobrze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja znalazłam fajny krem bb ale niestety jest dla mnie za jasny.
    Tego jeszcze nie miałam.
    Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. dobra recenzja
    obserwuję Twojego bloga :) liczę na rewanż tu http://blackleopard-official.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej! Świetny blog, obserwuję i liczę na rewanż ;) będę zaglądać częściej ;)
    http://trzymam-pozory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie stosowałam jeszcze kremu BB ;p . Stawiam na podkłady i pudry dobrze kryjące ;)) .Zapraszam do mnie na rozdanie : http://malinka24.blogspot.com/2014/03/rozdanie.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja używałam do tej pory kremu kryjącego Synergen, jak na moje potrzeby w tamtym czasie był ok. Później używałam kremu bb Dr.Jart+ i uwielbiam go, niestety ma dwa minusy. Jest drogi i niedostępny w Polsce :(

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.