Bell, HYPOAllergenic, Mascara (Hypoalergiczny tusz do rzęs)

08:27
Cieszy mnie fakt, że nie zapłaciłam za ten tusz ani grosza. Zapytacie: Jak to możliwe? Nie otrzymałam go w ramach współpracy, ani nikt mi go nie podarował. Wylicytowałam go na aukcjach prowadzonych przez stronę KobietaMag, wystarczyła tylko odpowiednia ilość punktów.
Paczuszka, którą otrzymałam zawierała w sobie już odrobinę zdezelowane przez podróż kartonowe opakowanie z tuszem w kolorze brązowym. Muszę przyznać, że nigdy nie miałam maskary w takim odcieniu, raczej jestem zwolenniczką tradycyjnej, głębokiej i jakże urokliwej czerni. 



Opis producenta:
Delikatna formuła tuszu jest stworzona specjalnie dla osób o wrażliwych oczach i noszących szkła kontaktowe. Wydłuża, pogrubia i subtelnie podkręca rzęsy. Pozwala stworzyć efektowny i trwały makijaż zmniejszając ryzyko powstawania uczuleń. Mascara jest bezzapachowa, nie zawiera alkoholu. O kondycję rzęs dbają odpowiednio dobrane składniki zawarte w formule mascary, takie jak: wit. E, woski roślinne i wosk pszczeli oraz oliwa z oliwek. Dzięki nim rzęsy są wzmocnione, bardziej elastyczne i zyskują piękny połysk i zdrowy wygląd. Specjalnie zaprojektowana szczoteczka z grzebyczkiem modelującym ułatwia aplikację tuszu i wyeksponowanie nawet bardzo krótkich rzęs, ponadto precyzyjnie je rozczesuje i nie pozostawia grudek.
Produkt przebadany pod kontrolą lekarza dermatologa i okulisty. 

Skład:Aqua, Glycerin, Polyurethane-35, Talc, Copernicia Cerifera Cera (Copernica Cerifera (Carnauba) Wax), Glyceryl Stearate, Sucrose Palmitate, Myrica Pubescens Fruit Cera (Myrica Pubescens Fruit Wax), Hydrogenated Olive Oil, Hydrogenated Polyisobutene, Polybutene, Polyurethane-34, Pvp, Cera Alba (Beeswax), Glyceryl Dibehenate, Tribehenin, Glyceryl Behenate, Cetearyl Ethylhexanoate, Synthetic Beeswax, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Olea Europaea (Olive) Oil Unsaponifiables, Hydrogenated Rice Bran Wax, Tocopheryl Acetate, Sucrose Tristearate, Ethylhexylglycerin, Hydroxyethylcellulosem Laureth-21, Peg-100 Stearate, Peg-40 Hydrogenated Castrol Oil, Phenohyethanol, Sodium Dehydroacetate [May Contain +/- CI77266 (Black 2) (Nano), CI77491, CI77492, CI77499 (Iron Oxides) 


W ostatnim czasie okazało się, że pokończyłam większość tuszy, które posiadałam w swojej kolekcji, więc ten trafił do mnie w samą porę, a zakup nowego mogłam troszkę odwlekać.
Podstawowe informacje musiałam poszukać w internecie, wybaczcie jeśli coś będzie źle. Tusz o pojemności 9 gram, kosztuje około 15 zł. Dostępny między innymi w drogerii Hebe czy Naturze, a także malutkich drogeriach osiedlowych. 

Jest to kolejny z tuszy, który bardzo długo zasycha. Dopiero po miesiącu używania, zauważyłam że luźna, kremowa i odrobinę lejąca konsystencja tuszu, stała się bardziej treściwa.
Rzeczywiście nie posiada żadnego zapachu, a w składzie alkoholu nie znajdziemy. Mimo że w opakowaniu ma odcień ładnego, ciepłego brązu na rzęsach wygląda jak czarny, co jest standardową tendencją takich tuszy. 




Bardzo podoba mi się minimalizm w szacie graficznej. Czarne klasyczne opakowanie z metalicznymi napisami, ujęło mnie za serducho. Szczoteczka wykonana została ze sztucznego włosia, o dość krótkich włoskach, zbitych w kępki. Będzie nadawała się dla posiadaczek małych oczu, a pozwoli także na dotarcie do nawet najkrótszych rzęs. Niestety urok znika, gdy odrywamy, iż nabiera ona za dużą ilość produktu, nawet po minimalnym zaschnięciu. Musimy więc ten nadmiar usunąć, jednocześnie paćkając odrobię otwór, na szczęście potem można to wszystko z powrotem wepchnąć do opakowania. Jeśli pominie się wcześniej wspomniany krok, można się liczyć z tym że za dużo produktu zaaplikujemy, obciążymy tylko niepotrzebnie rzęsy. Dodatkowo skleją się okropnie i nie będzie to wyglądało, delikatnie ujmując, ładnie.   
Nawet przy oczyszczeniu szczoteczki z nadmiaru można osiągnąć efekt sklejenia, szczególnie przy szczotkowaniu na literkę Z. Bardzo długo wysycha, zapominałam tym czasami, przez co potrafiłam po chwili mieć odbicia. Ostatnio zauważyłam też, że się kruszy, w niewielkich ilościach ale jednak. Jak dla mnie nie pogrubia wcale. Odrobinę wydłuża i podkręca rzęsy, ale nic poza tym. 
Na pewno kondycji moich rzęs nie polepszył, ani nie pogorszył. To jak wyglądają zawdzięczam olejkowi rycynowemu. Noszę soczewki, ale samych oczu nie mam aż tak wrażliwych, mimo to maskara nie robi żadnej krzywdy.
Przyjemnie oraz szybko się go zmywa, więc na pewno nie jest wodoodporny. 


Tyle w tym temacie. Kolejny produkt, który nie zachwyca i po zużyciu pójdzie w zapomnienie. 
Lubicie brązowe, bądź kolorowe maskary? :)
Miłego dnia Wam życzę, a ja zmykam na trening ;). 

10 komentarzy:

  1. Moje oczy nie są wrażliwe więc nie mam problemu z wyborem tuszu. Uwielbiam te Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogółem bardzo lubię produktu Maybelline. :)

      Usuń
  2. Nie bardzo lubie kolorowych maskar. Dla mnie mogłyby istnieć tylko czarne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. mi również nie przypasowałby z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że w ogóle niewielu osobom by przypasowała.

      Usuń
  4. ja używam tylko czarnych tuszy. i jestem zwolenniczką mascar z silikonowymi szczoteczkami

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.