Witaj wiosno, witajcie zmiany! :)

09:16
Jak tylko odrobinę zmieniła się pogoda, zrobiło się cieplej na dworze, zauważyłam że moja cera zaczyna stroić fochy. Najpierw ukazał się na mojej drobnej buzi przeogromny wysyp, istne pole minowe w strefie T. Następne było troszkę większe błyszczenie, a o suchych skórkach to nawet nie wspomnę. Taka tam mała niespodzianka na początek wiosny. Trzeba było więc zakasać rękawy i coś z tym zrobić. Zmiana niektórych elementów pielęgnacji stała się tego podstawą. 


Zacznijmy od elementów, które pozostały niezmienne. W tym worze znajduje się demakijaż oraz złuszczanie naskórka. Peeling z Sorayi (recenzja), nadal jest moim ulubieńcem i raczej nim pozostanie. Pomaga mi w jakimś stopniu poradzić sobie z suchowizną, jak i zaskórnikami. Chyba już setna butelka mleczka nawilżającego z BeBeauty (recenzja), czeka aż ją rozpocznę. Jest to mój ukochany preparat to zmywania makijażu. Nie mam nawet ochoty próbować czegoś innego, bo wiem że ten się sprawdza. Stałym elementem pozostał także płyn micelarny, stosowany do oczyszczania z resztek makijażu, jako tonik i preparat to zmywania oczu. Ahhh, bym zapomniała. Żel z BeBeauty (recenzja), także nadal ze mną i gdy mam troszkę więcej czasu, to nim wykonuję demakijaż. 



Zasadnicze zmiany zaszły w kremach, które zaczęłam stosować. Krem nawilżający Sensitia od Iwostin, zaczął mi służyć jako baza pod makijaż oraz aplikuję go także na noc, jeśli akurat w tym dniu mam przerwę od Effaclar Duo. Mam zamiar pozbyć się trądziku oraz suchych skórek, będących następstwem tego pierwszego. W tym wszystkim ma także pomóc mi szmatka muślinowa, zakupiona na allegro. Nigdy wcześniej jej nie używałam, ale kiedyś musiał nastąpić ten pierwszy raz. :) 




Też zmieniłyście pielęgnację na wiosnę? :)
Buziaki! :* 

14 komentarzy:

  1. Mam ochotę wypróbować ten peeling Soraya. Moja cera na wiosnę nareszcie odżyła i zwalczyłam suche partie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam chociaż wypróbować ten peeling. :) Jeśli jesteś ciekawa to wszystko znajdziesz w mojej recenzji o nim. :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja także! :D Cieszy mnie fakt, że polubiły się z moją skórą. :)

      Usuń
  3. Mam szmatki z mikrofibry i się fajnie sprawdzają, ale muślinowa też mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście szmtkę muślinową pollecam, bardzo mi pomogła. Dokładne szczegóły opiszę w recenzji. ;)

      Usuń
  4. U mnie oprócz oczyszczania doszło też nawilżanie. Oby Effaclar Ci pomógł tak jak mi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilżenie to u mnie stały i niezmienny repertuar :). Też mam taką cichą nadzieję, że Effaclar pomoże ;).

      Usuń
  5. Mnie niestety te mleczko podraznialo :/ a szkoda bo i cena i latwa dostepnosc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wielka szkoda :(. Ja na szczęście mogę się nim cieszyć.

      Usuń
  6. Ja mam zamiar zmienić jedynie krem nawilżający do twarzy. Mój ogromny słoiczek jest tak wydajny, że nudzi mi się już jego używanie :P Poza tym po trzech miesiącach i tak nakładanie tego samego kremu nie daje zbyt wielkich efektów. Pora na coś lżejszego :) Żel do twarzy i tak wymieniam mniej więcej co miesiąc-półtora, gdyż zwyczajnie mi się kończą a do toników nie przykładam zbyt wielkiej uwagi :) Zamierzam jeszcze tylko wprowadzić coś odżywczego na noc, aby skóra nabrała lepszego wyglądu po zimie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Peeling Soraya jest rewelacyjny, też go bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Iwostinu jestem ciekawa, bo nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku tej firmy. Peelingu nie miałam , ale mam olejek do twarzy z tej serii i jest bardzo przyjemny. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ten peeling musi być podobny do tej różowej serii

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.