Rexona Women, Aloe Vera, Fresh 48h Long Lasting Protection (Antyperspirant w kulce)

09:24
Zanim przejdę do recenzji, potrzebne tu jest stwierdzenie, że muszę przerzucić się na antyperspiranty albo w sprayu lub w sztyfcie. Te w kulcie, zaczęły mnie strasznie denerwować, więc jak tylko ten się skończy, kupię coś innego! 
Nie mam jakiś wielkich problemów z poceniem, a takie produkty stosuję przede wszystkim aby zapobiegać. 



Opis producenta:
Antyperspirant w kulce Rexona Aloe Vera to niezawodna ochrona z łagodzącym wyciągiem z aloesu. Ten skuteczny antyperspirant zapewniający 48 - godzinną ochronę został wzbogacony wyciągiem z aloesu, który ma działanie łagodzące i pielęgnujące. Może być stosowany nawet przez osoby o bardzo wrażliwej i delikatnej skórze. 

Skład:
Aqua, Aluminum Chlorohydrate, Steareth-2, Helianthus Annuus Seed Oil, Parfum, Steareth-20, Silica Dimethyl Silylate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Citric Acid, Maltodextrin, Potassium Lactate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Caprylic/ Capric Triglyceride, Gelatin Crosspolymer, Cellulose Gum, Hydrated Silica, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Citronellol, Geraniol, Hydroxycitronellal, Limonene.



Plastikowane opakowanie, które jest wygodne oraz poręczne w swojej graficznej prostocie, prezentuje się naprawdę przyzwoicie. Stoi ono ,,do góry nogami", dzięki czemu wszystko spływa w dół, a my możemy to wykorzystać do samego końca. Sama kuleczka się nie zacina, ani nie wylewa zbyt dużej ilości produktu. Odrobinę może denerwować zakrętka, ponieważ osadza się na niej, jak również zasycha, nadmiar produktu pozostający na kuleczce, którego nie zaaplikujemy. Można go dostać zarówno w drogeriach, jak i marketach w pojemności 50 ml, za cenę mieszczącą się w okolicach 10 zł. 
Antyperspirant ma delikatnie kremową, rzadką konsystencję o białym zabawieniu. Na szczęście nie brudzi ubrań, lecz po zaschnięciu zostaje biała powłoczka pod pachami. Przyjemny, intensywny cytrusowy zapach po zastosowaniu, jest delikatnie wyczuwalny, ale nie gryzie się z perfumami. Wydajność kuleczki na duży plus, swoją posiadam od początku grudnia, stosuję ją codziennie z samego rana, a dopiero zaczęłam zauważać, iż powoli dobiega końca. 
Przyczyną mojego zdenerwowania, na antyperspiranty tego typu okazał się fakt, iż wysychają one wiekami, ten również przez bardzo długi czas pozostawia wrażenie ,,mokrych" pach. Nie wiem jak wy, ale ja takie rzeczy, chciałabym robić szybko, nie martwiąc się później czy coś mi będzie przeszkadzało.
Ma dziwnie działanie, z którym wcześniej się nie spotykałam. W pewnych sytuacjach czuję, że zaczynam się pocić. Od razu nasuwa się, myśl: ,,Antyperspirant sobie nie poradził". Jednak kilkukrotnie poszłam sprawdzić to do łazienki, gdzie okazało się, że paszki są całkowicie suche. Tak samo stało się w przypadku wysiłku fizycznego oraz aerobicu. Muszę przyznać - pozytywne zaskoczenie. Efekt utrzymuje się cały dzień, a ja nie muszę się martwić o nic. Niestety nie wiem, jak poradziłby sobie w czasie upałów, ale na takie przejściowe pory roku, okazał się idealny. 

Skład po przeanalizowaniu, okazał się być troszeczkę przeładowany, a kilka elementów uważam za zupełnie zbędne. Sok z aloesu czy olej słonecznikowy to substancje nawilżające, niestety znajdują się dość z nisko w porównaniu do zapachu, a zaraz znajdujemy benzoesan sodu, który ma działanie wysuszające oraz może podrażniać. Jeżeli któraś z Was posiada wrażliwą skórę pod pachami, to raczej bym go nie polecała, bo naprawdę zawiera w sobie sporą ilość składników wysuszających, mogących uczulać czy podrażniać. Podejrzewam, że używamy zaraz po depilacji, spowodowałby szczypanie, podrażnienie, a o wcześniej wymienionym wysuszeniu nawet nie wspominając. 

Nie uważam, że jest to zły produkt, ale wyśmienity też nie, choć ze swojego zadania się wywiązywał. Jak już wspomniałam, wrażliwcom go nie polecam, gdyż może wyrządzić krzywdę, ale jeśli tak jak ja, nie macie problemów w tej okolicy, to warto chociażby go przetestować. :) 
Buziaki! :* 

Szybki edit dla wytrwałych, który dobrnęli do końca postu. Z powodu, iż dodatek obserwatorzy szwankuje i to porządnie, dodałam nad nim link, który tę obserwację może ułatwić. :) 

12 komentarzy:

  1. Znalazłam już swojego faworyta w ofercie Vichy i na szczęście mam problem z głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja stosuję teraz antyperspirant z nivea ale mam zamiar spróbować tego z vichy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Stosowałam jakiś czas antyperspirant z tej serii, właściwie taki sam, ale w sztyfcie i w spray'u. U mnie sprawdzał się w miarę ok, aczkolwiek szału nie było. Teraz używam kuleczki również Rexony, tylko że z takim jakby brązowym nadrukiem... Ultra Dry czy coś. I jest o wiele lepszy na moje potrzeby. Co do tego, że długo schną tego typu antyperspiranty, to jest niestety fakt, mnie również to denerwuje, ale wolę tak, niż wdychać wysuszający spray albo zbierać białe kuleczki z ubrań po zaaplikowaniu sztyftu :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja stosuje "kulki" Dove, jestem z nich zadowolona, jednak już mi się znudziły i muszę wymienić je na coś innego. Nie mam problemów z wysychaniem, u mnie schną szybciutko ;) Dezodorantów nie lubię, w ogóle nie zapewniają mi ochrony...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardzo lubię Antyperspiranty Rexony w spray`u ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię rexonę ale w sztyfcie, nie cierpię kulek oj bardzo....

    jak można wstawić taki link z obserwacją u siebie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://aferkowo-male.blogspot.com/2013/12/brace-yourselves-google-is-comming.html

      Tutaj znajdziesz całą instrukcję :).

      Usuń
  7. Zastanawiałam się nad kupnem tego produktu, aczkolwiek mam problem z bardzo potliwymi pachami. W związku z tym mam pytanie, czy polecasz mi ten produkt?
    PS. Od niedawna śledzę Twojego bloga i się nim inspiruje! Jesteś ekstra! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej polecałabym zakupić jakiś bloker o silniejszym działaniu, jeśli masz rzeczywiście taki problem. W przystępnej cenie Ziaja w swojej ofercie blokery posiada, znajdziesz je np. w Rossmannie.
      Jest mi niezmiernie miło, że ze mną jesteś i że blog się przydaje! :D :*

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.