Lakierowy poniedziałek, czyli jak to Młoda ma bzika na punkcie niebieskiego.

09:29
Nie jestem lakieromaniaczką. W swojej niewielkiej kolekcji posiadam zazwyczaj klasyczne odcienie bez większych wariacji. Jest jednak taki kolor jak niebieski, na punkcie którego mam fioła i skupuję wszytko co jest niebiesko-podobne. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić jeden z nich. Markę Golden Rose kojarzy każda kobieta, ostatnio szczególnie z kolekcji matowych szminek, którą wypuściła na rynek. Oprócz tego jest znanym producentem zachwalanych oraz lubianych lakierów do paznokci. Mój pochodzi z serii Classics Glamour, a posiada numer 188. Kosztuje 4,90 za 11ml, a wybór odcieni jest przeogromny. Bardzo żałuję, że mam ograniczony dostęp do ich kosmetyków, gdyż wyspa znajduje się tylko w jednej galerii w Bydgoszczy, a ja po prostu nie mam czasu by tam pojechać. 


Opis producenta:
Jest to linia lakierów o wyjątkowych właściwościach: szybkoschnące, lśniące, długotrwałe. Szeroka gama kolorystyczna, odcienie od od matowych poprzez perłowe do brokatowych, sprawiają, że każda z Pań wybierze produkt odpowiedni na każdą okazję. 



Przy tak sporej pojemności, cena to pikuś. Opakowanie jest szklane, ale lekkie, przy czym dość ładnie się prezentuje. Pędzelek ma klasycznych kształt, bardzo przyjemnie się nim maluje, a długi trzonek jeszcze tę sprawę ułatwia.  
Lakier ma bardzo rzadką, wodnistą wręcz konsystencję, co sprawia, że nie kryje zbyt dobrze. Czasami nawet dwie warstwy nie wystarczą, by dokładnie zakryć cały paznokieć. Pierwsza warstwa przy tym lakierze wygląda turkusowo, dopiero druga daje kolor odpowiadający, temu w słoiczku. Z wytrzymałością też szału nie ma, po zaledwie 2-3 dniach można zauważyć pierwsze, spore odpryski, więc potrzebny byłby dobry top coat.
Producent w opisie używa słowa ,,szybkoschnący". W błyskawicznym tempie nie schnie na pewno, a raczej w czasie, który nazwałabym standardowym. 


Nie zrażam się co do lakierów tej marki. Jak tylko znajdę czas to pojadę zaopatrzyć się w inne. :) Wybaczcie mi też, że nie wstawiłam zdjęcia jak prezentuje się na dłoni, ale ja łamaga zrobiłam sobie ,,ała" i nie kwalifikuje się to do fotografowania :D. 
A jak lakiery z Golden Rose polecacie? 


14 komentarzy:

  1. kolor bardzo ładny ale ja nie czuje tego u siebie ;D GR mam po sąsiedzku w pracy i co chwile jakis lakier za 3zł kupowałam zeby zabic nude w pracy, malowalam paznokcie hahaha, przynajmniej mialy czas wyschnac bez zadarcia ;D ale ich trwalosc pozostawiam bez komentarza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie lakiery GR za miliony kolorów do wyboru, ale jak dla mnie ich jakość jest gorsza, niż słaba :| Są to lakiery dla kogoś, kto często lubi zmieniać kolor paznokci :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na wiosenne rozdanie pomadki mac

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, nie widzę tego odcienia u siebie, bo jest naprawdę szalony! ;)
    Ostatnio mało kupuję lakierów, a jak już to jednak stawiam na Essie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki wstyd! Nie mam żadnego lakieru z Essie! :(

      Usuń
  4. Ja akurat mam odwrotnie, bo jak ognia unikam niebieskiego, kompletnie mi nie pasuje. U kogoś może być. A co do Golden Rose to powiem szczerze, że marka taka sobie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że będziesz razem ze mną :).

      Usuń
  6. Super kolor, czasem mam faze na takie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny ten kolor :) i za tak niską cenę myslę, że jak trafie to sobie zakupię :)
    Zaobserwowałam Cię, bo masz ciekawy blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam kolejnego obserwatora! :) Cieszę się, że blog się podoba.

      Usuń
  8. Polecam Ci lakiery GR z seri rich Color ;) o wiele lepsze jakościowo ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.