Kremujmy rączki! - Isana, Handcreme Intensiv (Krem do rąk z 5% urea)

10:27
Widziałam go parokrotnie na blogach, wiele dziewczyn się nim zachwycało, ale ja nie uwierzę dopóki nie spróbuję. Moje dłonie i skórki, szczególnie w zimę potrzebują czegoś więcej niż zwykłego kremu. Robiąc większe zakupy, natknęłam się na promocję i tak kolejny produkt Isany, za całe 3,99 trafił w moje ręce. Czy jestem zadowolona? 


Opis producenta:
Krem zapewnia skuteczną pielęgnację i ochronę bardzo suchej skóry.
Z zawartością cennego mocznika, masła shea jak również wartościowych substancji czynnych takich jak panthenol i wosk pszczeli. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. 

Skład:
Aqua, glycine soja oil, glycerin, urea, sodium lactate, cetylalcohol, stearic acid, glyceryl stearate, butyrospermum parkii butter, cera alba, panthenol, carbomer, parfum, phenoxyethanol, methylparaben, ethylparaben, propylparaben, sodium hydroxide, xanthan gum, linalool, hexyl cinnamal, citronellol, geraniol, limonene.


Na zdjęciach prezentuję Wam starą wersję, a raczej starą szatę graficzną, gdyż uległa ona odrobinie zmienie, ale składy pozostały identyczne, więc przypuszczam że i działanie. 100 ml, w regularnej cenie kosztuje około 6 zł, w promocji jak podałam wyżej 3,99, a znajdziemy go w każdym Rossmannie.
Opakowanie w formie tuby, wykonane jest z dobrego, miękkawego tworzywa, przez co produkt łatwo się wyciska. Zamkniecie to typowy ,,klik", nie sprawiający żadnych problemów, a otwór dozujący, mogłabym nawet nazwać idealnym. Pod koniec swobodnie będzie można tubkę przeciąć i dobrać się do resztek produktu. Wygodnie także się je ze sobą nosi czy wozi, ponieważ nie zajmuje dużo miejsca. 




Konsystencja jest bardzo gęsta i treściwa. Dzięki temu niewielka ilość kremu wystarczy, by rozprowadzić ją na obu dłoniach. Obawiałam się, że skoro posiada w sobie mocznik, to będzie małym śmierdziuszkiem. Na szczęście się pomyliłam, a wyczuć można delikatny, słodki, przyjemny zapach, który bardzo długo utrzymuje się na dłoniach - oczywiście jest to kwestia indywidualna ;). Zaskoczył mnie fakt, jak szybko ten krem się wchłania, bez pozostawiania tłustawej warstwy czy uczucia lepkości albo wilgoci na dłoniach.
Fenomenalnie nawilża dłonie, niweluje wszelkie suche miejsca, jak i  skórki, wmasowany dobrze w paznokcie. Skóra jest zmiękczona, wygładzona, a wszystkie efekty utrzymują się przez długi czas.
Po głębszym przeanalizowaniu, skład też okazuje się być całkiem przyjemny. Przede wszystkim brak parafiny, której unikam jak ognia. Znaleźć można w nim składniki odrobinę drażniące, ale mnie zupełnie ta kwestia nie przeszkadza, gdyż skóra rąk jest raczej mało wrażliwym miejscem. 

Obecnie jest to mój ulubiony krem do rąk, który pozwolił mi ograniczyć kremowanie do dwóch razy dziennie. Polecam go wszystkim i każdemu z osobna. :)
Miałyście? Testowałyście? 

Buziaki! :* 

7 komentarzy:

  1. Wiele kremów testowałam, a do tego jeszcze nie doszłam:) czytam o nich same pozytywne opinie więc musi spełniać oczekiwania konsumentów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam z reguly suche dlonie, weic kremy do rak to u mnie mus. Isane znam, nie jest zla.

    Pozdrawiam

    Lenka

    http://lenasplanetblog.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak sobie mysle ze z Isany to ja chyba nic nie mialam jeszcze w swojej kosmetyczce :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie dobrze! Należy do zmienić :D.

      Usuń
  4. Niedawno kupiłam ten krem i bardzo się z nim polubiłam. Jest tani i świetnie nawilża, zresztą tak jak napisałaś. Na pewno go jeszcze niejeden raz kupię :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.