Jak sprawdza się podróbka Beauty Blendera za 6,60 ze sklepu Sammy Dress?

09:13
O przesyłce z Sammy Dress już Wam pisałam, o tutaj. Pierwsze zdjęcie też już znacie, lecz wstawiam je ponownie, ponieważ chcę abyście wiedziały, jak to jajeczko wyglądało na samym początku. Na zdjęciu wygląda na duże, w rzeczywistości jest to istne maleństwo. Na reszcie fotografii, będziecie mogły zobaczyć jak gąbeczka prezentuje się po praktycznie dwóch tygodniach.  Ma bardzo zbitą, mało porowatą strukturę. Niby twarda i jednocześnie miękka, jest sprężysta i bez problemu można zacisnąć ją w pięści, a dzięki temu łatwo odsącza się z niej nadmiar wody. 
Spodziewałam się, że pod wpływem wody spęcznieje i co najmniej podwoi swoją objętość. Nie stało się nic podobnego. Po zmoczeniu gąbeczka wygląda praktycznie tak samo, jak gdyby była sucha. 





Aplikacja podkładu.
Na samym początku gąbeczkę trzeba zmoczyć i wycisnąć z niej nadmiar wody, aby była jedynie wilgotna. Następnie przy pomocy szerszej części, ale nie tylko, bo ona cała się do tego nadaje, należy ruchem wklepującym, nanieść podkład na twarz. Muszę przyznać, że na początku, efektem końcowym byłam zaskoczona. Podkład zaaplikowany tą metodą wygląda jak druga skóra, zupełnie nie odznacza się na twarzy. Rozprowadzony bardzo równomiernie, bez żadnych smug, nie wchodzi w strukturę skóry, czyli nie podkreśla rozszerzonych porów, a nawet moje suche skórki były mniej widoczne. Przy jej stosowaniu używamy odrobinę więcej podkładu, gdyż gąbeczka go spija, ale nie w jakiś ogromnych ilościach. 




Aplikacja korektora/produktów kremowych. 
Węższa końcówka ułatwia dotarcie do miej dostępnych partii twarzy jak skrzydełka nosa czy okolice pod oczami. Wklepany korektor jest idealnie stopiony z podkładem. Za jej pomocą, a także całej gąbeczki, można także nałożyć produkty kremowe. Nie musiałam brudzić sobie paluszków kamuflażem z Catrice, a wszystkie niedoskonałości zostały zakryte.


Aplikacja produktów prasowanych 
Jak już testować to na całego. Naniesiony na aplikator puder w kamieniu czy też sypki swobodnie można wklepać w twarz. Dzięki temu utrwalenie jest jeszcze lepsze, osiąga się efekt delikatnego matowienia ze zdrowym blaskiem, a jeśli puder ma właściwości kryjące można sobie jeszcze dodatkowo coś zakryć. W przypadku stosowania tej metody, polecam jeszcze pędzlem zmieść nadmiar z twarzy, wtedy będziemy miały pewność, że wszystko zostało równomiernie rozprowadzone. 



Czyszczenie 
Po każdym użyciu należy gąbeczkę wyczyścić, starając się z niej wycisnąć wręcz, podkład i inne produkty, które dostały się do struktury. Niestety nie da się jej wyprać całkowicie. Należy do tego używać jakiegoś środka czyszczącego, ponieważ sama woda nie daje żadnych rezultatów. Z tego też powodu, wiem że nie będzie to element wieczny i nawet z samych kwestii higienicznych, będę musiała ją w pewnym momencie wyrzucić oraz wymienić. Gąbeczka bardzo długo schnie. Przykładowo używam jej do wykonania makijażu o godzinie 6 rano, po czym ją myję, a ona o 20 nadal jest delikatnie wilgotna. 



Warto czy nie?
Moim skromnym zdaniem, warto jest przetestować takie cudeńko. Jak każdy produkt ma swoje wady, ale w moim przypadku plusy przeważają. Odkąd posiadam tą gąbeczkę, przestałam całkowicie, używać pędzli, gdyż za jej pomocą mogę wykonać cały makijaż twarzy w bardzo krótkim czasie. Cera wygląda bardzo naturalnie. Dostałam nawet parę zapytań, czy przestałam używać podkładu, bo przestał być widoczny na buzi. Na samym początku obawiałam się, że może się przyczyniać do rozsiewania bakterii oraz tworzenia trądziku. Żaden z tych sutków ubocznych nie nastąpił, a stan mojej cery z dnia na dzień jest coraz lepszy, po pierwszym wiosennym wysypie. Jestem z niej naprawdę zadowolona i myślę, że nie jest to jedyna gąbeczka, która trafi do moich rąk. 

27 komentarzy:

  1. nie mam oryginalnego BB tylko właśnie tą podróbkę i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim zdecyduję się na oryginał to wypróbuję wszystkie podróbki :D.

      Usuń
  2. Chyba się skuszę :) chociaż nadal marzy mi się oryginalny BB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi także się marzy, ale w drodze do niego można wypróbować coś po tańszej cenie. :)

      Usuń
  3. Marzy mi się wypróbowanie takiego jajeczka, a za tę cenę warto się skusić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 6,60 i darmowa przesyłka nie bolą :D.

      Usuń
  4. Marzy mi się oryginał ale troszkę mnie na niego nie stać ;D więc może kupię tańszy "zamiennik" :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam taką chińską wersję BB i nie spełniła w ogóle moich oczekiwań.Efektem tego był zakup oryginału ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na oryginał może się kiedy skuszę jak będzie gigantyczna promocja :D.

      Usuń
  6. może je zakupię.. musze pamiętać o nim :)

    OdpowiedzUsuń
  7. skoro podróbka jest prawie tak dobra jak oryginał, warto spróbować ;) przede wszystkim ze względu na oszczędność ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam to jajko, ale z Rosewholesale :D Lubię nim aplikować podkład, bo daje ładny, naturalny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja zamawiałam gąbeczkę na ebayu i zwiększa swoją objętość :) nie pęka, jest rewelacyjna :) i ta cena 3zł sama kusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W takiej cenie w sumie chętnie bym ją przetestowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Za taką cenę warto przetestować! Chociaż też obawiałabym się trochę bakterii. Hm... Można by próbować jakoś ją dezynfekować alkoholem. Chyba utrzymanie pędzli w czystości jest jednak łatwiejsze. Choć ten naturalny efekt podkładu bardzo kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam podróbeczkę BB o ciut odmiennym kształcie z H&M i dochodzę do wniosku, że Twoja wygrywa w moim osobistym pojedynku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że skuszę się na przetestowanie tej podróbki BB, bo cena jak najbardziej spoko, a jeśli efekty podobne, to nie zastanawiam się dłużej :) Trafiłam przypadkiem na Twój blog, ale czytam w "o mnie", że studentka dziennikarstwa, w takim razie piątka od drugiej dziennikary :)

    Pozdrawiam serdecznie, Anka
    http://annabyczek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie studiuję dziennikarstwa, ale prawo. Pracuję jako dziennikarka :D.

      Usuń
    2. O nie, to co ja przeczytałam hahaha

      Usuń
  14. jak znajde to kupię na próbę :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś mnie gąbeczki nie kręcą ale za tą cenę można spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.