Cleanic - Chusteczki do demakijażu; skóra normalna i mieszana

08:54
Jeżeli zdarza mi się wyjeżdżać, czy po prostu nocować w Toruniu, to zamiast zabierać ze sobą kilka czy kilkanaście preparatów do demakijażu, wrzucam do swojego bagażu jakieś chusteczki, a do tego tylko buteleczkę z płynem micelarnym. Dzisiejszy bohater, był kupowany na szybko, ale skoro już ze mną jest, to powinnam napisać o nim parę słów. 


Opis producenta:
Nowe chusteczki do demakijażu Cleanic to odpowiedź na wyjątkowe potrzeby skóry normalnej i mieszanej. Skutecznie i szybką usuwają makijaż (również wodoodporny) z twarzy i oczu. Specjalnie opracowana formuła Hydro Formula z zawartością prowitaminy B5 i aktywnego Aquaxylu, który pomaga zapobiegać utracie wody, pozostawia uczucie nawilżonej skóry i widocznie poprawia jej kondycję. Idealne do codziennego oczyszczania skóry w domy, w podróżny, w pracy, na wakacjach. Nie zawierają alkoholu. Hypoalergiczne. Testowane dermatologicznie. 


Opakowanie zamykane na przylepkę, zawiera w sobie 10 sztuk chusteczek. Dostępne w marketach czy drogeriach za około 4-5 zł. Można je swobodnie wrzucić do bagażu, czy do torebki i nic się im nie stanie, nawet jeśli się zgniotą.
Przy wyciąganiu chusteczki, jedna nie ciągnie drugiej. Są odpowiednio duże, miłe w dotyku oraz dobrze nasączone z jednym wielkim ,,ale" - dojdziemy do tego później. Nie podoba mi się ich zapach, który jest typowo chemiczny, przynajmniej dla mnie. 
Tym ,,ale", okazało się zmywanie makijażu, z którym radzi sobie bardzo słabo. Od razu napiszę, że na pewno nie zmyje makijażu wodoodpornego, jak obiecuje producent. Trzeba się sporo natrzeć, aby usunąć chociażby makijaż samej buzi, a i tak nie robi tego w całości. Przemywając później twarz płynem micelarnym, wacik nadal jest brudny. Przy demakijażu oczy radzi sobie jedynie z cieniami. Tusz do rzęs, eyeliner czy kredki pozostają wręcz w nienaruszonym stanie, więc zabieranie ze sobą wyżej wymienionego płynu, uratowało mi nieraz życie. 
Po zakończonym zabiegu skóra wydaje się być strasznie sucha, ściągnięta, nieprzyjemna w dotyku. Od razu trzeba sięgnąć po krem, lub po coś innego, by to zniwelować.
Na pewno nie poprawiły stanu mojej skóry, ale też jej nie pogorszyły. Nie szczypały mnie także w oczy, mimo wielu prób zmycia czegokolwiek z nich. Nie zapchały. Nie uczuliły. Ufff... 

Jak się pewnie domyślanie, więcej ich nie kupie. Jeśli macie jakieś sprawdzone chusteczki, to chętnie je wypróbuję. 
Miłego weekendu Słoneczka! :* 

12 komentarzy:

  1. ja lubię chusteczki dla dzieci z lidla :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko bywam w Lidlu, ale może kiedyś się wybiorę :D.

      Usuń
  2. ja robię to samo, jeśli wiem, że będę nocować po za domem to wrzucam do torebki chusteczki cleanic do demakijażu i mam też rumiankowe do higieny intymnej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z tym, że średnio radzą sobie ze zmywaniem makijażu, bo, tak jak piszesz, trzeba się sporo natrzeć, żeby pozbyć się makijażu w całości i dokładnie. Akurat z tym, co napisałaś o zapachu się nie zgodzę, bo wg mnie nie jest chemiczny, a wręcz bardzo przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż zapach to już typowo indywidualna sprawa :D.

      Usuń
  4. Nie miałam okazji ich testować. I chyba ich nie kupie:) Nie lubię pucować na siłe twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam chusteczki tej firmy i zgadzam się z Tobą ze zmyć makijaz nimi jest ciężko :/ ja kupuję rozne, a czasem podbieram dziecku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy chce próbować te różane :D.

      Usuń
  6. ogólnie lubię takie chusteczki bo fajnie się sprawdzają na wyjazdach, ale tej firmy jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  7. ja bardzo rzadko używam takich chusteczek więc niestety nie pomogę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie szkodzi! :) Dziękuję jednak za komentarz. :*

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.