Kolorowe nowinki

14:52
Hey Słoneczka! :*
W tym miesiącu trafiło do mojej kosmetyczki tyle nowości, szczególnie z kolorówki, że muszę sobie postanowić, by nie kupować na razie nic, a skupić się na tym co mam. Przedstawię wam więc to, co przybyło do mnie w ciągu ostatnich dni i zabieram się za testowania oraz pisanie recenzji, a kupować zaprzestaję - może mój portfel mi podziękuje? ;) 


Główną rolę w tej niewielkiej ilości produktów grają cudeńka zakupione w sklepie Ladymakeup, którą pewnie każda z was zna. Przede wszystkim postanowiłam w końcu skreślić jedną z pozycji mojej wish listy i tak bronzer Honolulu marki W7  jest już u mnie. Czarna kredka to podstawa w każdej kosmetyczce, przynajmniej moim zdaniem, a te które posiadam zaczęły się kończyć. Czytałam wiele pozytywnych opinii o Long Lasting Eye Pencil marki Essence, także postanowiłam się na nią skusić. Ostatni produkt, to taki trochę pasażer na gapę, który wkradł mi się koszyka za dokładnie 1,50. Mowa o białej , wodoodpornej kredce firmy Visage. Dzisiaj rano próbowałam nią zaznaczyć linię wodną i wzbudziła we mnie mieszane uczucia.
To co trafiło do mnie poza tym zamówieniem, to zakup dosłownie sprzed trzech godzin. Maybelline, Color Tattoo w odcieniu 40 Permanent Taupe, chciałam zakupić już dawno. Akurat trafiłam na promocję w SuperPharmie i  postanowiłam nie czekać ani chwili dłużej. 

Używałyście któryś z tych produktów? 
Buziaki! :* 

6 komentarzy:

  1. Maybelline Color Tattoo 40 Permanent Taupe jest świetny do brwi! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie z myślą o brwiach go zakupiłam :)

      Usuń
  2. Mam tylko cień Maybelline, więc będę wypatrywać recenzji pozostałych kosmetyków :) A nie! Miałam jeszcze kredkę z Essence i była naprawdę świetnej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kredke essence mialam do brwi i byla fajna :) Czekam na recenzje bronzera :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bronzer z w7 znalazł się w moich ulubieńcach :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.