Czerwień na ustach - Avon, Ultra Colour Rich, Red 2000

09:17
Dzisiejszy post jest inspirowany Walentynkami, które kojarzą mi się i pewnie nie tylko mi, z kolorem czerwonym. Chociaż jeżeli wybieracie się na walentynkową kolację z ukochanym to lepiej jej nie używać, a postawić na usta naturalnym kolorze. :)
 Z okazji tego też dnia, chciałabym Wam życzyć ogromu miłości w życiu! :*
Dodam jeszcze, że w weekend żaden post się nie pojawi, gdyż jutro z samego rana wsiadam w pociąg i jadę do Katowic na koncert Deep Purple! Nie mogę się doczekać. :) Teraz już zapraszam dalej. 

~~~~
Do noszenia czerwieni na ustach musiałam dorosnąć. Bardzo długo uważałam, że będę źle wyglądać i miałam kilka dodatkowych obaw, ale to już nie ważne. Jakiś rok temu postanowiłam się jednak skusić i od tego momentu, gości ona od czasu do czasu na moich ustach. Dziś, chciałabym wam przedstawić pierwszą czerwoną szminkę jaką sobie kupiłam, a że byłam kiedyś bardzo aktywną konsultantką, to wybór padł na Avon. To jest stara wersja szminki, obecnie ma inne opakowanie, nie wiem jak z działaniem, ale jedyne co zauważyłam to, to że w katalogu mój odcień, czyli Red 2000 wygląda na bardzo ciemny róż, a nie na czerwień. Trzeba się liczyć z tym, iż często odcienie są w katalogach przekłamane.

Szminki Ultra Colour Rich występowały w czterech wersjach: przejrzystej, metalicznej, połyskującej oraz kremowej, do której należy przedstawiany przeze mnie produkt. Najbardziej opłacało się kupować je na promocjach, gdyż w regularnej cenie cena wynosiło od 24 do 30 zł, za 3,6 grama. Mogłabym się nawet założyć, że jest tak nadal. :D Wybór kolorów był ogromny, gdyż seria zawierała 32 ślicznie odcienie, a obecnie jest ich aż 35. 



Red 2000 jest piękną, klasyczną oraz głęboką czerwienią. Szminka ma bardzo delikatny, słodkawy zapach, nie czuć go przy aplikacji, a jedynie jak zbliżmy do niej nosek w opakowaniu. Dobrze napigmentowana i kremowa, sunie po ustach bez problemów, choć osobiście wolę używać do niej pędzelka. Pod każdą szminkę muszę nałożyć jakieś masełko, gdyż moje usta potrafią szybko wysychać, a o suchych skórkach nawet nie wspomnę. Mogłabym stwierdzić, że dzisiejsza bohaterka nie ma właściwości nawilżających, a może podkreślać każdy mankament ust oraz włazić wszędzie. Bez jedzenia i picia, utrzymuje się z 3-4 godziny, co jest dobrym wynikiem, a kolor schodzi równomiernie z ust.



Muszę przyznać, że stare opakowanie tych szminek bardziej mi się podobało. Jest mi ciężko wypowiedzieć się na temat wydajności, ponieważ nie używam jej codziennie, po roku zużycie jest niewielkie, a szminka wygląda jak nowa. 


A jaka jest wasza ulubiona czerwień? Na jakie okazje ją nosicie?
Buziaki! :* 


22 komentarze:

  1. Ja najbardziej lubię czerwień koralową albo makową. Czasami maluję usta na taki kolor ot tak na co dzień, czasami na specjalną okazję ;) Wszystko zależy od nastroju ;)
    Kolor, który tu pokazałaś jest śliczny ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Czerwień na ustach zawsze modna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kazda kobieta powinna miec czerwona szminke :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się , jednak u sama bym tak nie pomalowała ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, na ustach wydawałoby się, że powinna być bardziej intensywna, patrząc na samą szminkę. Ja nie używam czerwieni na ustach, bo wyglądam nieciekawie, nie pasują mi zupełnie takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcisnęłam ją na chusteczce, bez ponownego przeciągania szminką, więc rzeczywiście mogła stracić odrobinę na intensywności.

      Usuń
  6. Ładna, ja za czerwieniami nie przepadam u siebie, chociaż u innych strasznie mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czerwony u mnie jedynie na wielkie wyjścia ;) mi także stare opakowania bardziej się podobały ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czerwień nie jest moim ulubionym kolorem, więc na w makijażu też jej nie używam. Jadnak podoba mi się odcień, który wybrałaś :)
    Udanego koncertu, baw się dobrze i daj znać jak było :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja czerwień noszę bardzo rzadko,bo uważam,że na uczelnie jest zbyt ekstrawagancka jak dla mnie,ale uwielbiam kobiety w czerwonych ustach

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę dziewczynom, którym pasuje klasyczna czerwień;) Ja muszę kombinować: czerwień zbliżona do arbuza, ciemne usta w kolorze wina... w klasycznej czerwieni wyglądam sino. Ale Tobie pasuje i to jest najważniejsze (:

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepięknie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo delikatna czerwień, świetna ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.