Aktualna pielęgnacja włosów

Witajcie Słoneczka!
Pisałam Wam, że pozbyłam się swojego małego problemu włosowego, po prostu je ścinając. Skupiam się teraz na ich pielęgnacji oraz próbuję się trzymać kilku zasad, które sobie ustaliłam. Dzisiaj więc taka zbiorcza recenzja, tego co używam i jakie dało efekty. 

Zasady: 
  • Myj włosy tak często, jak tego potrzebują. Nie przetłuszczaj ich nadmiernie, bo nic to nie daje. 
  • Nie rozczesuj mokrych włosów. 
  • Nie kładź się sprać w mokrych włosach. 
  • Co najmniej raz w tygodniu stosuj maskę do włosów. 
  • Odżywkę stosuj po każdym myciu. 
  • Dbaj o końcówki. 
  • Spłukuj głowę chłodną wodą. 

Garnier, Ultra Doux, Szampon odbudowujący z olejkiem awokado i masło karite. 

To pierwszy szampon tej firmy, który zakupiłam i używam. Wydaje mi się, że też nie ostatni. Bardzo duża, bo 400 ml butla kosztuje około 8 zł. Należy do serii tych cięższych, mając intensywnie odżywiać włosy suche i zniszczone. Ma kremową konsystencję o złotej barwie, która jest lekko gęstawa, ponadto doskonale się pieni i jest bardzo wydajny. 
Zapach tego szamponu po prostu powala. Uwielbiam tę słodką, egzotyczną oraz owocową woń.
Jak to szampon myje i robi to bardzo dobrze, nie plącząc przy tym włosów. Nie spowodował u mnie łupieżu, ani nadmiernego przetłuszczania się. Daje efekt pięknie pachnących, miękkich w dotyku, świeżych włosów. Dzięki jego właściwościom odżywczym przyczynił się do tego, że moje włosiska wyglądają zdrowo, stało się ich jakby więcej. Są błyszczące i nieobciążone. 
Moje potrzeby całkowicie spełnia, a jego działanie dopełniła odżywka. Zapraszam więc w dół. 


Alterra, Nawilżająca odżywka do włosów granat i aloes. 
Jedynym minusem tego produktu, jest opakowanie - sztywne i twarde, przez co ciężko wydobyć z niego odżywkę. Pewnie z trudem będzie je przeciąć na pół, gdy zacznie się kończyć, ale dla chcącego nic trudnego. 200 ml egzemplarz kosztuje 9,99 w Rossmannie, bowiem tylko tam dostaniemy produkty tej marki.
Biała odżywka, ma bardzo zbitą oraz gęstą konsystencję, przez co nie spływa. Szybko rozprowadza się na włosach. Mogłabym także nazwać ją wydają, ale moje włosy są stosunkowo krótkie, co też wpływa na tę kwestię. Stosują ją zgodnie z jej przeznaczeniem, ale raz w tygodniu służy mi jako maska, ponieważ skład tej odżywki jest identyczny jak maski z tej serii - jedynie składniki ze składu są przemieszane. W składzie może niepokoić także alkohol, znajdujący się na drugim miejscu. Ze względu na to nie polecałabym tego produktu osobom, o bardzo suchych włosach do stosowania na co dzień, ale raz na jakiś czas.
Włosy są niebywale miękkie, błyszczące, lejące, świetnie nawilżone. Moim pozwala się delikatnie skręcić, co bardzo lubię. Miałam kiedyś same loki, więc muszę cieszyć się chociaż z tego. 


Na sam koniec napiszę, że na końcówki nadal stosuję serum z Biovaxu, ponieważ najlepiej się sprawdza oraz bardzo lubi się z moimi włosami. 

Podsumowując:
Duet pobił moje serce. Dostałam parę komplementów oraz zapytań czego używam. Mój chłopak nawet zauważył różnicę i lubi miękkość moich włosów. Będę musiała się poważnie zastanowić, czy zmienić coś w tej pielęgnacji, jak zacznie powoli się kończyć. 


A może Wy polecacie jakieś produkty do włosów?
Buziaki! :* 

2 komentarze:

  1. dobry duet skoro się uzupełnia i jest poprawa

    OdpowiedzUsuń
  2. Może będę 'nudna' ale ja polecam maskę Kallos mleczną - póki co na moich włosach jeszcze nic jej nie pobiło w pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.