Król spośród korektorów? - Catrice, Camouflage Cream (Korektor kryjący)

10:12
Jak tylko usłyszałam o tym produkcie na youtube, chciałam go mieć. Przechodziłam obok niego chyba kilkanaście razy, za każdym razem nie decydując się na zakup. Święty Mikołaj, w osobie mojego chłopaka sprawił mi więc dużą niespodziankę :). 


To małe cudeńko zawierające 3g produktu występuje w trzech odcieniach. 010 Ivory (mój) - najjaśniejszy i najbardziej beżowy z całej gamy. Niestety dla zupełnych bladzioszków, nawet on może być odrobinę za ciemny. Ponadto 020 Light Beige oraz 030 Rosy Beige. Jego cena w stacjonarnych sklepach to 12,99 i znajdziemy go na pewno w Drogerii Natura i Hebe.
Korektor zamknięty jest w czarnym, trzeba przyznać ładnym i estetycznym słoiczku z nakrętką. Malutki, leciutki nadaje się do zabierania ze sobą w podróż, czy noszenie w podręcznej kosmetyczce.
Używam go od dobrych dwóch miesięcy, a zużycie jest niewielkie. W zaleceniach producenta, znajdziemy wskazanie że powinno się zużyć się korektor w przeciągu 6 miesięcy od otwarcia. Chyba nikomu nie uda się tego dokonać. ;)
Bałam się konsystencji tego korektora. Bałam się, że będzie on tak tępy, twardy i mało plastyczny, że ciężko będzie go zaaplikować, spowodować by połączył się w jedną całość z podkładem, a nawet samą skórą. Pomyliłam się, nic takiego nie miało nawet miejsca. Korektor pod wpływem ciepła naszych paluszków staje się kremowy, plastyczny i bardzo przyjemnie się z nim współpracuje. Delikatnie matowieje po zaschnięciu i jest ciężki do starcia. Przypudrowanie w bardzo małej ilości, sprawia że trzyma się cały dzień, bez jakichkolwiek poprawek. Żadnego utleniania się oraz ciemnienia w ciągu dnia. 

Zakrywa dosłownie wszystko! Pierwszy raz posiadam coś, co jest w stanie zakryć całkowicie moje cienie pod oczami, wszystkie wypryski, blizny, zaczerwienienia i inne problemy. Stosuję najczęściej na wszystkie niespodzianki, ale teraz gdy jest sesja i mało sypiam, okazał się zbawieniem właśnie pod oczy.
Ważną kwestią dla mnie jest to, że nie zapycha, a dzięki temu nowi ,,przyjaciele" na twarzy nie powstają.

(Przedstawiam Wam moje worki! :D Nie mam na sobie żadnego makijażu, korektor nie jest nawet przypudrowany) 

Uwaga! Jeżeli któraś z was, zmaga się tak jak ja z suchymi skórkami, to trzeba zadać o to by ich po prostu nie było, gdyż korektor je podkreśla. Druga uwaga tyczy się osób, które posiadają delikatną oraz wrażliwą skórę pod oczami. Wtedy zadbać należy o odpowiednie nawilżenie, jak i zabezpieczenie tej okolicy, gdyż kamuflaż ma skłonności wysuszające. Mogę napisać także trzecią uwagę. Ogólnie nie zauważyłam tego by się ważył, chyba że nałoży się go w zbyt dużej ilości, więc jeśli chcecie nakładać produkt paluszkiem to nadmiar warto zetrzeć na dłoni. Nie polecam go również stosować na siłownię, czy aerobic, gdyż pod wpływem potu się ważny, włazi w każde załamanie oraz bardzo źle wygląda. Nie zapobiega temu nawet baza - sprawdziłam!

(Tutaj za to macie moją poranną niespodziankę i bardzo cienką warstwę korektora - brak podkładu) 

Szukacie korektora, który dobrze kryje i za niewielką cenę? To mogę z czystym sumieniem polecić ten z Catrice.
Król spośród korektorów! 

19 komentarzy:

  1. To może i mnie by się nadał na moje straszne cienie pod oczami, bo jak na razie nie znalazłam takiego, który by je skutecznie ukrył :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że jest aż taki dobry! Na pewno go kupię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie okrutnie zapchał, więc przestałam go używać. Ale trzeba przyznać, że krycie ma świetne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam właśnie taki typ korektora z Maczka. Muszę przyznać, że bardzo dobrze krył wszelakie pryszcze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tym korektorem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak dla mnie byl by za ciemny, ale dzialanie ma super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama miałam problem z doborem odcienia, gdyż szukałam z żółtym pigmentem zarówno 1 jak i 2 go mają i dobrze, że dostałam 1

      Usuń
  7. Wiele dobrego się o nim naczytałam i na pewno go w końcu kupię i wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. też czytam już o nim i czytam i zdecydować się nie mogę :))

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze, że się sprawdza. ja mam zapas korektorów, więc póki co, to się nie skuszę, ale będę o nim pamiętać

    OdpowiedzUsuń
  10. Dopiero co kupiłam tak chwalony korektor wibo i rzeczywiście jestem zadowolona, używam tylko 1 odcienia z poczwórnej palety. Mam chęć na ten , ładnie kryje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiam się nad tym korektorem za każdym razem kiedy jestem w pobliżu szafy Catrice, ale obawiam się, że dla mojej cery będzie za ciemny ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla zupełnych bladziszków rzeczywiście może być za ciemny i odrobinkę za żółty, zawsze możesz wypróbować go w drogerii bo tester powinien być dostępny :)

      Usuń
  12. Czytałam wiele pozytywnych opinii o nim

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi on nie przypadł do gustu:( Strasznie ciemniał na twarzy, właził w pory, strasznie się odznaczał... No masakra jakaś:( Ale może to zależy od cery (ja mam tłustą), bo oddałam go siostrze z cerą suchą i ona nie narzeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz mieć rację, a raczej na pewno ją masz. Przy cerze tłustej może być za ciężki i jednocześnie szkodliwy.

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.