Wibo, Eyebrow Stylist

19:04
Hej Słoneczka! 
W ten niedzielny wieczór zapraszam na kolejną porcję wywodu o kosmetykach ;). Tym razem coś od polskiej firmy, czyli dobrze znana z Rossmanna marka Wibo. 


Mój pierwszy żel do stylizacji brwi i jak na razie ostatni, gdyż ten posiadam od roku i jeszcze go nie zużyłam. Produkt jest tak wydajny, że po mimo codziennego stosowania ciągle nie widać jego końca, a o jakimkolwiek zasychaniu nawet nie ma mowy. Posiadam wersję z większą, szerszą szczoteczką jednak wiem, że dostępna jest także wersja z wąską, w ciągu roku zmieniło się także nieco opakowanie. Jak widać na zdjęciu opakowanie przypomina tusz do rzęs, jego pojemność to 8 ml a koszt niecałe 10 zł. 





Tusz pokrywa brwi dość ciemnym, brudnawym, ale uniwersalnym brązem. Wydaje mi się, że dla jasnych blondynek jego odcień może być za ciemny. Posiada w sobie złote drobinki, których na szczęście nie widać po zastosowaniu. Kolor można swobodnie stopniować i uzyskać zarówno mocny jak i delikatny efekt. Jednak do uzupełniania luk i pustych miejsc w brwiach się nie nadaje. Uważam, że powinien być stosowany wyłącznie w połączeniu z cieniem lub kredką do brwi. Usztywnia, nabłyszcza i utrzymuje się większą część dnia bez poprawek. Włoski są ładnie rozczesane, nie ściera się, nie rozmazuje i bez problemu się zmywa. 




Szczoteczka jest wielka i włochata. Na początku sprawiała mi trochę problemów, gdyż nabierała dość sporą ilość produktu, a też jest ona za duża w stosunku do brwi. Trochę czasu zajęło mi nauczenie się posługiwania nią, ale teraz aplikacja na sprawia mi większych kłopotów. 
Lubię ten produkt, ale myślę, że na nim nie poprzestanę i będę szukała dalej. 

Trzymajcie się cieplutko! :) 

1 komentarz:

Obsługiwane przez usługę Blogger.