Sylwestrowa recenzja - L'biotica, Biowax A+E - Serum wzmacniające

17:12
Witajcie Słoneczka! :*
Zanim zacznę swój wywód, chciałabym życzyć Wam wystrzałowego Sylwestra i udanego wskoku na 2014 roku!

Teraz wróćmy do dzisiejszego bohatera. Nie byłam u fryzjera od dawna, nawet nie jestem w stanie podać ile dokładnie :D. Wszystko przez to, że zapuszczam włosy i chcę pozbyć się boba, którego jak do tej pory mam. By to zrobić muszę mieć na tyle długie włosy, abym nie wyglądała śmiesznie po ścięciu asymetryczności. Gdy skończyło się lato zauważyłam, iż moje włosy są przesuszone, ,,sianowate", łamliwe, a o rozdwojonych końcówkach nawet nie wspomnę. Dodam, że ja swoich włosów nie suszę suszarką i nie prostuję, od święta zdarza mi się sięgnąć po lokówkę, by jeszcze bardziej podkreślić moje delikatne skręty. Postanowiłam poszukać czegoś, co zapobiegnie dalszym zniszczeniom i będzie sprawiało, że te włosy choć trochę będą wyglądały na zdrowe. TADAM! Super-Pharm przyszedł z pomocą i serum wzmacniające trafiło w moje rączki. ;) 
Co obiecuje producent?
Biovax A+E Serum Wzmacniające to prawdziwy zastrzyk witaminowy dla Twoich włosów. Receptura preparatu stworzona została na bazie witamin A i E, będących źródłem młodości i witalności.
A+E Serum Wzmacniające:
- Odżywia zniszczone partie włosów.
- Zmniejsza ich łamliwość.
- Nadaje włosom naturalny połysk i gładkość.
- Hamuje rozdwajanie końcówek.
- Wzmacnia naturalną barierę ochronną włosa.

Skład:
Skład: Cyclomethicone, Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Amodimethicone, Phenyl Trimethicone, Isohexadecane (and)Polyisobutane, Parfum, Isopropyl Myristate, Glicyne Soja (Soybean) Oil, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Linoleic Acid, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Geraniol.

Sposób użycia:
Serum stosować na świeżo umyte, wilgotne lub suche włosy. Niewielką ilość preparatu rozprowadzić na końcówki i zniszczone partie włosów, omijając ich nasadę. Nie spłukiwać. Zalecane jest stosowanie serum przed zabiegiem prostowania i lokowania. 

Moja opinia:

15 ml plastikową buteleczkę kupujemy w kartoniku, które jak to ja wyrzuciłam i nie zachowałam do zrobienia zdjęcia. Cena jak dla mnie jest odrobinę wygórowana, bo około 13 zł, ale mogę to przeboleć. Bardziej opłaca się pewnie kupować go w promocji.
Butelka posiada pompkę, co jest ogromnym plusem, dzięki temu możemy zaaplikować idealną ilość produktu.
Konsystencja olejku jest dość rzadka, nie przeszkadza to w aplikacji, a wręcz pomaga, bo rozsmarowany na dłoniach w całości przenosi się na nasze włosy.
Zapach określiłabym, jako mydlany, z tym mi się kojarzy. Jest ładny, przyjemny i przez krótki czas można go wyczuć.
Po każdym myciu, na wilgotne jeszcze włosy aplikuję jedną pompkę. Stosuję je jakiś miesiąc i zużyłam mniej więcej połowę produktu. Co za tym idzie, wydajność jest taka sobie, ale to też mogę przeboleć! :D
Moje włosy dawno nie wyglądały tak dobrze. Przede wszystkim serum ich nie przeciąża, są nadal puszyste. Przesuszone miejsca i końcówki stały się nawilżone. Włosy są gładkie, lśniące, mięciutkie - normalnie miooodzio! :D Zapobiegło dalszemu rozdwajaniu się końcówek i ogólnie wzmocniło kondycję moich włosów, łatwiej jest także je rozczesać po myciu. 


Kocham, uwielbiam i wielbię ten produkt. Nie zrezygnuję z niego i jak tylko się skończy, kupię kolejną buteleczkę.
Buziaki,
Młoda! :)

1 komentarz:

Obsługiwane przez usługę Blogger.