Eveline, Art Scenic, Korektor w płynie 2w1 kryjąco-rozświetlający

10:57
Witajcie!
Święta już za rogiem, ale mam nadzieję, że między gotowaniem, sprzątaniem a dekorowaniem znajdziecie chwilę na przeczytanie recenzji. Przeproszę was za wygląd moich paznokci na zdjęciach. Uwielbiam długie paznokcie, a połamały mi się przed samymi światami i zaczęłam znów kurację odżywką Eveline 8w1 (obiecuję, że jej recenzja pojawi się na blogu ;) ).


Co obiecuje producent?
Korektor w płynie 2 w 1 kryjąco - rozświetlający - preparat idealnie koryguje niedoskonałości, dając efekt nieskazitelnej i promiennej cery. Zapewnia ekstremalną trwałość i niezawodną odporność. Dzięki delikatnej konsystencji korektor precyzyjnie się rozprowadza, łącząc perfekcyjne krycie niedoskonałości z uczuciem lekkości i świeżości. Innowacyjna receptura z formułą Long Lasting Effect 24h gwarantuje perfekcyjny makijaż przez cały dzień. Innowacyjna receptura, oparta na naturalnych Bio komponentach: Mineralne naturalne pigmenty rozświetlające optycznie wygładzają zmarszczki i linie mimiczne, skutecznie maskują oznaki zmęczenia, nadając cerze nieskazitelny wygląd i młodzieńczy blask. Innowacyjna receptura Exclusive Bio Complex oparta jest na naturalnych wyselekcjonowanych składnikach i nie zawiera substancji zapachowych, często będących przyczyną alergii. Delikatna tekstura preparatu doskonale dostosowuje się do struktury Twojej skóry, sprawiając, że cera jest idealnie gładka i promienna, a makijaż wygląda perfekcyjnie i świeżo przez cały dzień.
Dostępny w 3 kolorach. 




Moja opinia: 

7 ml korektor otrzymujemy w kartonowym opakowaniu, ja swój wyrzuciłam już dawno do kosza :D , dlatego wstawiłam zdjęcie ze strony producenta. Posiadam odcień 04 Light, który jest najjaśniejszy (oprócz niego są jeszcze dwa inne). Cena to około 13-15 zł, dokładnej niestety nie jestem w stanie podać. Może być problem z dostępnością tego produktu, widziałam go jakiś czas w swoim Rossmannie, a szafę marki Eveline na pewno znajdziecie w drogeriach Hebe. 
Korektor ma ,,błyszczykowe" plastikowe opakowanie, aplikator jest w formie pacynki, która nabiera idealną ilość produktu. Mimo że leży on sobie na mojej półce z kosmetykami wszystkie napisy z opakowania się już praktycznie starły. Osobiście polecam nakładać ten korektor najpierw na grzbiet dłoni, a potem dopiero aplikować na buzię, gdyż aplikator w takiej formie może być coś niehigieniczny. 
Konsystencja produktu jest kremowa i lekka. Odcień 04 jest idealny dla bladolicych - jasny, beżowy i nawet jak już delikatnie ściemnieje i ma żółtawo-brzoskwiniowe tony to dopasowuje się do odcienia skóry, więc tragedii nie ma. 
Przejdźmy do krycia. Jeżeli chodzi o strefę pod oczami i wszelkie sińce to ma bardzo delikatne krycie, po korektorze z tak lekką konsystencją nie możemy się spodziewać, że będzie krył jak kamuflaż. Dzięki jasnej barwie oko jest ładnie rozświetlone. Wygląda ma buzi naturalnie.
Drugą kwestią są syfy i wszystkie niespodzianki, jakie mogą nam na buziach wyskoczyć. Tutaj też radzi sobie całkiem nieźle, nie sprawi, że zakryjemy je całkowicie, ale będą, chociaż delikatnie niewidoczne. 
Dobrze przypudrowany utrzymuje się większość dnia, ale zauważyłam, że potrafi się bardzo szybko ścierać. Trzeba pamiętać by nie nałożyć go zbyt dużo, bo może na przykład wchodzić w zmarszczki i po prostu się ważyć - jedna, cienka warstwa i STOP!



Mam co do niego mieszane uczucia. A wy miałyście z nim jakieś przygody? 

Pozdrawiam,
Młoda!

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.